Polacy zagrali jeden z najsłabszych meczów od początku kadencji Andrzeja Biangi i przegrali z Finami 2:3. W drugim spotkaniu tyskiego turnieju Słoweńcy zdecydowanie zwyciężyli z Bośnią i Hercegowiną.
Siedmiu zwycięzców grup eliminacyjnych uzyskało bezpośredni awans do Mistrzostw Europy 2016. Spośród nich jedynie Portugalczycy nie zanotowali kompletu wygranych. Zgodnie z przewidywaniami, właśnie z ich grupy pochodzi "lucky looser", czyli jedyna drużyna z trzeciego miejsca, która dostała się do baraży.
Rozpatrując szanse Polski na awans na Mistrzostwa Europy koncentrowaliśmy się na walce o drugie miejsce w grupie. Wciąż jest to możliwe - "wystarczy" pokonać mistrzów Europy, ale najpierw Białoruś musi minimalnie wygrać z Finlandią. Czy inny wynik eliminuje nas z rywalizacji? Niekoniecznie, bo zapominamy o "lucky loserze", czyli jednej ekipie, która do barażów awansuje z trzeciego miejsca.
Pierwszy dzień nie przyniósł żadnych specjalnych niespodzianek w meczach Main Round eliminacji do mistrzostw Europy. Jedyne zaskoczenie to ewentualnie wygrana Bośniaków z Holendrami.