Udało się! Mecz polskiej młodzieżówki ze Słowacją nie zachwycił (mówiąc delikatnie), ale cel został zrealizowany - zwycięstwo w spotkaniu dało wygraną w całym turnieju!
Polacy nie mieli szans na wygranie Turnieju Państw Wyszehradzkich (zdecydował o tym wcześniejszy mecz Czechów z Węgrami), ale trzydniową imprezę mogą zaliczyć do udanych. W pierwszym występie po półrocznej przerwie, pod wodzą nowych szkoleniowców, zdobyli w tradycyjnym wrześniowym turnieju więcej punktów, niż kadra Andrei Bucciola po roku częstych zgrupowań. Drugie miejsce to również najlepszy wynik biało-czerwonych od 2010 roku.
Reprezentacja U-21 ma dużą szansę na obronę wygranej w Turnieju Państw Wyszehradzkich. O końcowym triumfie w Tychach zdecyduje ostatni mecz - ze Słowacją.
Jeśli dla Węgrów był to ostateczny sprawdzian przed barażami o Euro, w których zmierzą się z Rumunią, to swój egzamin oblali dokumentnie. Polacy zagrali lepiej, niż dzień wcześniej z Czechami, ale nie musieli się wspinać na wyżyny umiejętności, by pokonać "bratanków".
Porażki w sparingach z Holandią chyba były dla kadry U-21 tylko wypadkiem przy pracy. W pierwszym dniu Turnieju Państw Wyszehradzkich drużyna Gerarda Juszczaka rozbiła Czechów 7:2. Było to najwyższe w historii zwycięstwo młodych Polaków w tym turnieju, którego tradycje sięgają przecież aż 2003 roku!