Reprezentacja U-21 ma dużą szansę na obronę wygranej w Turnieju Państw Wyszehradzkich. O końcowym triumfie w Tychach zdecyduje ostatni mecz - ze Słowacją.
Jeśli dla Węgrów był to ostateczny sprawdzian przed barażami o Euro, w których zmierzą się z Rumunią, to swój egzamin oblali dokumentnie. Polacy zagrali lepiej, niż dzień wcześniej z Czechami, ale nie musieli się wspinać na wyżyny umiejętności, by pokonać "bratanków".
Porażki w sparingach z Holandią chyba były dla kadry U-21 tylko wypadkiem przy pracy. W pierwszym dniu Turnieju Państw Wyszehradzkich drużyna Gerarda Juszczaka rozbiła Czechów 7:2. Było to najwyższe w historii zwycięstwo młodych Polaków w tym turnieju, którego tradycje sięgają przecież aż 2003 roku!
Od porażki 2:5 z Czechami rozpoczął pracę z reprezentacją szkoleniowy duet Andrzej Bianga - Błażej Korczyński. Nasi południowi sąsiedzi zwyciężyli zasłużenie, będąc drużyną dojrzalszą, dokładniejszą, a przede wszystkim lepiej skoncentrowaną.