HAT-TRICK z... Marcinem Synoradzkim

Od dziś co piątek prezentować będziemy krótką rozmowę z osobami "ze świecznika" futsalowego środowiska. Nasi rozmówcy za zadanie będą mieli odpowiedzieć tylko na trzy pytania, ale nie będą to pytania łatwe lub nic nie wnoszące, jak "czego zabrakło do wygranej". I nie będziemy zadowalać się gładkimi słówkami. Trenerów reprezentacji zapytamy, co musi zrobić Artur Popławski, by dostać jeszcze powołanie, przewodniczącego komisji futsalu zapytamy o brak transmisji z meczów kadry, a szefa Gatty o brak drużyny młodzieżowej i lekceważenie obowiązków licencyjnych. Ale to w przyszłości, na pierwszy ogień idzie Marcin Synoradzki, o którym wiemy, że nie będzie owijał w bawełnę. Z członkiem zarządu Red Devils, do niedawna wiceprezesem, rozmawiamy o upadku klubu z Chojnic i o tym, jaki (czy) jest plan na odbudowę.
Czytaj dalej...

Widuch zatrzymał Pogoń

Nieudanie rok 2016 zakończył wicemistrz Polski. Pogoń 04 Szczecin przegrała we własnej hali z Piastem Gliwice mimo, że optycznie wcale nie była od rywali zespołem gorszym. Gliwiczanie mieli jednak w bramce Michała Widucha, który okazał się zaporą nie do przejścia dla Portowców.
Czytaj dalej...

Czerwony alarm dla Czerwonych Diabłów

Choć Red Devils pierwsze objęły prowadzenie w starciu z przedostatnim w tabeli Euromasterem Chrobrym Głogów, to ostatecznie zeszły z parkietu pokonane - po raz dziesiąty w tym sezonie. Chojniczanie tylko raz, w pierwszej kolejce, zanotowali zdobycz punktową i ich sytuacja jest niezwykle trudna. 1 punkt po pierwszej rundzie to najmniejsza zdobycz od sezonu 2011/12, kiedy to TPH Polkowice jesienią przegrało wszystkie swoje spotkania.
Czytaj dalej...

Jest Elsner, jest wygrana

Dla FC Toruń sobotnia wygrana była trzecim zwycięstwem z rzędu. Już od 3 lat taki wyczyn znajduje się poza zasięgiem Cleareksu, który zakotwiczył w dolnej połówce tabeli. Passa drużyny Klaudiusza Hirscha rozpoczęła się w momencie powrotu do drużyny Krzysztofa Elsnera, który notabene strzelił trzecią bramkę w trzecim kolejnym meczu - ale na pewno najbardziej oryginalną z dotychczasowych. Już w szóstym kolejnym spotkaniu strzelał za to Marcin Mikołajewicz!
Czytaj dalej...

Z piekła do nieba i z powrotem

Gatta Active Zduńska Wola za czwartym podejściem odniosła swoje pierwsze w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo. Droga do tego jednak nie była łatwa. Choć po pierwszej połowie mistrzowie Polski prowadzili już 4:0, w drugiej części gry... dali się dojść na 4:4. Trzy punkty dał ostatecznie gościom w ostatniej minucie gol Daniela Krawczyka.
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS