MOKS Słoneczny Stok Białystok - Red Dragons Pniewy 4:4 [SKRÓT MECZU]
- Dział: Ekstraklasa
Białostoczanie prowadzili w starciu z Red Dragons Pniewy już 4:0, gdy nastąpił bohaterski zryw gości, którzy grając z lotnym bramkarzem w 6 minut odrobili wynik.
Białostoczanie prowadzili w starciu z Red Dragons Pniewy już 4:0, gdy nastąpił bohaterski zryw gości, którzy grając z lotnym bramkarzem w 6 minut odrobili wynik.
Od 27 maja, czyli dokładnie pół roku bez dwóch dni, kibice Pogoni 04 Szczecin musieli czekać na kolejne zwycięstwo w ekstraklasie swojej drużyny. Gdy w końcu Portowcom udało się wygrać, od razu pozwoliło to na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli.
Po słabym początku sezonu drugie kolejne zwycięstwo zanotował Piast Gliwice. Zespołowi Klaudiusza Hirscha do wygranej ponownie wystarczyły tylko trzy strzelone bramki - tym razem z kwitkiem odprawiony został chorzowski Clearex.
4 bramki w 100 sekund? Tak rozpoczęło się spotkanie mistrzów Polski z chwaloną za ostatnie występy drużyną AZS UŚ Katowice. Po niecałych dwóch minutach było 3:1 dla Rekordu, skończyło się na 10:3.
Drużyna z Torunia pokazała, że nie przez przypadek zajmuje pierwsze miejsce w tabeli rozgrywek Ekstraklasy futsalu. Lider tabeli w pół godziny strzelił 8 goli i zapewnili sobie wysokie zwycięstwo. Akademicy z kolei na ostatnie 10 minut spotkania przejęli inicjatywę i zdobyli dwie honorowe bramki.
Cztery gole Mikołaja Zastawnika pozwoliły Cleareksowi na wygraną w najciekawiej zapowiadającym się pojedynku 8. kolejki ekstraklasy. Kolejną bramkę dorzucił Robert Świtoń, Acana Orzeł Jelcz-Laskowice odpowiedział tylko trafieniem Allysona Amantesa.
To był jeden z najbardziej chaotycznych pojedynków w tym sezonie. W sobotę kibice mogli zobaczyć w Szczecinie trzy drużyny - dwie Pogonie i jeden Clearex. Pierwsza Pogoń trzykrotnie prowadziła, ostatecznie remisując z chorzowianami pierwszą połowę 3:3. Ale na drugą część gry wyszła zupełnie inna Pogoń, która nie radziła sobie z zespołem Mirosława Miozgi. Clearex nie grał rewelacyjnie, ale na Portowców to wystarczyło.
MOKS Słoneczny Stok Białystok po raz pierwszy w tym sezonie zagrał we własnej hali i zgarnął pierwsze punkty w tym sezonie. W sobotę zespół Adriana Citki pokonał beniaminka ekstraklasy, zespół Red Devils Chojnice.
Mistrzowie Polski pewnie pokonali Red Dragons Pniewy 6:0 i wrócili na fotel lidera w tabeli ekstraklasy, mimo że mają na koncie jeden mecz mniej, niż goniąca ich reszta stawki. Pniewianie w niedzielę stracili w jednym meczu tyle bramek, co w dotychczasowych trzech spotkaniach razem wziętych.
Pogoń 04 Szczecin mogła urwać punkty faworyzowanym brązowym medalistom z ostatniego sezonu, ale tylko dwukrotnie jej zawodnicy trafiali do siatki. FC Toruń strzelił trzy gole, co pozwoliło zespołowi Łukasza Żebrowskiego zrehabilitować się za zeszłotygodniową klęskę z Cleareksem Chorzów. - Stać nas na dużo lepszą grę. Cały czas szukamy takich rozwiązań, które poprawią naszą dyspozycję. Ważna jest pokora, którą mamy w sobie. Nie cieszymy się teraz z tych pojedynczych zwycięstw tylko staramy się grać lepiej - zapowiedział trener zwycięzców, a niegdyś futsalista Portowców.