Constract Lubawa - AZS Uniwersytet Gdański 0:5

Raczej nie uda się Constractowi Lubawa awans do Ekstraklasy poprzez baraże. Pretendenci z pierwszej ligi przegrali pierwsze starcie na własnym parkiecie z AZS-em Uniwersytet Gdański aż 0:5. Sobotni rewanż wydaje się w tej sytuacji formalnością. Hat-trickiem w Lubawie popisał się Mateusz Cyman.
Czytaj dalej...

Pogoń 04 Szczecin - Piast Gliwice 5:1

Pogoń 04 Szczecin po raz ostatni w tym składzie zaprezentowała się przed własną publicznością, na otarcie łez pokonując Piasta Gliwice 5:1. Był to ostatni mecz w barwach Portowców dla trenera Łukasza Żebrowskiego oraz zawodników: Dominika Soleckiego, Kamila Lasika, Marka Bugańskiego, Adama Jonczyka i prawdopodobnie Michała Kubika. - Cieszymy się, że udało się te trzy punkty wywalczyć, był to więc mecz sentymentalny - powiedział Solecki. - Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się tutaj z kibicami spotkamy. Niestety, trzeba się pożegnać, ale mam nadzieję, że nikt nie wychodzi z hali zawiedziony. Myślę, że gdyby mecz trwał dłużej, to wynik byłby jeszcze wyższy. Udało się rozwiązać worek z bramkami w drugiej połowie i cieszymy się, że odnieśliśmy to dosyć okazałe zwycięstwo na sam koniec - mówił reprezentant Polski w Radiu Szczecin.
Czytaj dalej...

Rekord Bielsko-Biała - Gatta Active Zduńska Wola 9:5

Pierwsze minuty skonsternowały kibiców Rekordu Bielsko-Biała, bo ich pupile po raptem dziewięciu minutach przegrywali już 0:3. Tak właśnie poznaje się mistrzów - bielszczanie odrobili straty i już do przerwy wypracowali sobie ogromną przewagę bramkową. W drugiej połowie wystarczyło kontrolować wynik.
Czytaj dalej...

AZS UŚ Katowice - Red Dragons Pniewy 4:4

W ostatniej kolejce rundy zasadniczej katowiczanie pozbawili miejsca w pierwszej szóstce zawodników Red Dragons Pniewy. Tym razem starcie obu drużyn zakończyło się remisem, w efekcie Smoki wygrały rywalizację w dolnej połówce tabeli. Akademicy kończą sezon na dziewiątym miejscu.
Czytaj dalej...

Red Devils Chojnice - AZS Uniwersytet Gdański 5:5

Pomorskie derby zakończyły się remisem, ale nawet wygrana nie pozwoliłaby AZS-owi Uniwersytet Gdański na opuszczenie miejsca barażowego. - Tak naprawdę jednak ten mecz nie miał wysokiej temperatury i brakowało w nim emocji. Cały czas kontrolowaliśmy wynik z Wieliczki i gdy widzieliśmy, że Chrobry prowadzi, brakowało nieco motywacji, żeby dać z siebie wszystko. Spotkanie szybko straciło stawkę dla obu drużyn - powiedział po spotkaniu grający trener gości Wojciech Pawicki. Mecz miał jednak swoją dramaturgię - gdańszczanie prowadzili do przerwy 4:2, by w drugiej połowie dać się najpierw doścignąć, a później przegonić. Na 5:5 wyrównał jednak Maciej Urtnowski. Ozdobą spotkania był gol zdobyty przez golkipera chojniczan Sebastiana Kartuszyńskiego.
Czytaj dalej...

Pogoń 04 Szczecin - Rekord Bielsko-Biała 3:3

Po wyrównanym meczu Pogoń 04 Szczecin zremisowała z liderem z Bielska 3:3. Przedstawiciele obydwu drużyn podkreślali, że podział punktów był rozwiązaniem sprawiedliwym. - Zespołowi Rekordu Bielsko-Biała życzę mistrzostwa Polski. My nie mogliśmy niestety pomóc, bo zawsze walczymy sportowo - powiedział po spotkaniu trener gospodarzy Łukasz Żebrowski. Mimo straty punktów Rekord utrzymał się na prowadzeniu w tabeli.
Czytaj dalej...

Euromaster Chrobry Głogów - Red Devils Chojnice 2:0

Euromaster Chrobry Głogów może żałować, że sezon się już kończy, a nie zaczyna. Drużyna Tomasza Trznadla wygrała w niedzielę swój szósty kolejny mecz, a ich seria jest obecnie najdłuższa w całej ekstraklasie. Tym razem głogowianie po raz trzeci zostawili w pokonanym polu spadające z ekstraklasy Czerwone Diabły z Chojnic, a Michał Długosz jest niepokonany już od 104 minut.
Czytaj dalej...

Piast Gliwice - Clearex Chorzów 2:4

Piast Gliwice jest jedną z dwóch drużyn, które w rundzie finałowej nie zdobyły dotąd choćby punktu. Porażka z Cleareksem sprawiła, że szanse gliwiczan na brązowe medale stopniały do minimum - tracą do FC Toruń już pięć punktów. Sobotnie spotkanie chorzowianie wygrali zasłużenie, choć gdyby po odrobieniu strat (Piast przegrywał 0:2, ale zdołał wyrównać, w czym największa zasługa asystującego i strzelającego Przemysława Dewuckiego) Maciej Mizgajski wykorzystał swoją dogodną sytuację, to mecz mógłby się zakończyć całkiem inaczej.
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS