Fantastyczne otwarcie Rekordu
Pierwsze minuty nie zwiastowały, że mecz zakończy się sromotną porażką gospodarzy. Początkowo żadna z drużyn nie była w stanie sobie stworzyć jakiejś klarownej okazji, czy to onieśmielona kamerami, czy z ostrożności badająca rywala. Sygnał do ataku dał przyjezdnym w 5. minucie Jan Janovsky. Po koronkowo rozegranym rzucie wolnym czeski zawodnik zamykał akcję, lecz w bramce Nicolae Neagu wyręczył Mateusz Waszak. To tylko opóźniło objęcie prowadzenia przez gości, bo po kilkudziesięciu sekundach z prawej strony z około 15 metrów w okienko przymierzył Oleksandr Bondar potwierdzając, że jego strzelecka forma przez wakacje nie uleciała. Dotychczas delikatna przewaga Rekordu po bramce zarysowała się już bardziej zdecydowanie, choć wyrównać mógł Cleverson, strzelając po dynamicznej akcji prosto w... Michała Wojciechowskiego, który przy takiej bombie nie zdążył się ani uchylić, ani trącić piłki. W 11. minucie podwyższyć mógł Radek Polasek, ale przegrał pojedynek sam na sam z Neagu. Wyręczył go Łukasz Biel, po nabraniu na zwód Michała Suchockiego i strzale w krótki róg bramki zaskoczonego Mołdawianina. W tym momencie zaryzykował Klaudiusz Hirsch, na chwilę wycofując bramkarza, ale zamiar spełzł na niczym. Po dwóch fatalnych błędach gospodarzy, najpierw złym wybiciu z autu, a potem stracie przy własnym polu karnym Karola Czyszka, wynik podwyższyli Bondar i Michał Marek. Przed przerwą odpowiedzieć próbował jeszcze Michał Wojciechowski, przeprowadzając efektowny rajd przez pół boisko i mocno przestrzeliwując na koniec.
Patrząc na parkiet w końcówce spotkania można było mieć problem z rozróżnieniem, czy był to mecz kolejki w ekstraklasie, czy Młodzieżowe Mistrzostwa Polski. Na boisku zaroiło się bowiem od młodzieży i to z obu stron, ale i w tej "kategorii wiekowej" lepiej do końca prezentowali się goście. U miejscowych zawiodło w zasadzie wszystko. Sprowadzeni przed sezonem Hiszpanie w pierwszym meczu FC nie wyróżnili się niczym. Torunianom brakowało szybkości, sił i pomysłu nawet nie na sforsowanie defensywy Rekordu, ale momentami wręcz na odebranie przeciwnikom piłki. Na tym tle Rekord zaprezentował się rewelacyjnie, jako drużyna grająca szybko, z łatwością utrzymująca się przy piłce, cechująca się wymiennością pozycji i ruchliwością. Po poniedziałkowym falstarcie kibice z Torunia mogą cieszyć się z przerwy na reprezentację, bo daje ona dodatkowy tydzień na pracę nad zgraniem i pewnością siebie ich pupili.
- Ekstraklasa
- FC Toruń
- Rekord BielskoBiała
- Jan Janovský
- Nicolae Neagu
- Mateusz Waszak
- Oleksandr Bondar
- Cleverson
- Michał Wojciechowski
- Radek Polasek
- Łukasz Biel
- Michał Suchocki
- Klaudiusz Hirsch
- Karol Czyszek
- Michał Marek
- Sylwester Kieper
- Bartłomiej Nawrat
- Roman Wachuła
- Esteban Jose Fresno Del Rio
- Paweł Budniak
- Artur Popławski


19.09.2016 godz. 18:15