Dziś środa czyli... FUT5AL HEA7EN

FUT5AL HEA7EN IS BACK!!! Tęskniliście za mną? Nie musicie odpowiadać, pytanie retoryczne. Nie pisałem, bo nie ma Grenia, straciłem motywację. Nikt tak jak Atrakcyjny Kazimierz nie motywował mnie do pracy...

No dobra, wychodzę z hiatusu po półrocznej przerwie, ale nie cieszcie się zbytnio, to jednorazowy wyskok. Może po sezonie jeszcze podsumuję rozgrywki, ale nie obiecuję. A teraz nie będę w ogóle pisać o lidze, bo cztery najlepsze grają o medale, a dwie najsłabsze spadają, wszystko zgodnie z przewidywaniami. Będę pisać o systemie rozgrywek, o przyszłości polskiego futsalu, o koniecznych zmianach.
Ale zacznijmy od początku, od sławetnego zebrania w Szczecinie. Jeśli ktoś podnosi na zebraniu rękę w górę, a dzień później udaje, że to nie była jego ręka, na dodatek ośmieszając całe środowisko przed Zbigniewem Bońkiem, to ja możemy oczekiwać, aby nas traktowano poważnie? Gwiazda "zabłysła" po raz ostatni w tym sezonie składając protest, który skutecznie udało nam się zablokować.

Potem "ekspert" Adam Kryger chciał także zabłysnąć w programie Futsal Ekstra, w którym mijał się z prawdą tak często, jak Michael Schumacher mijał rywali na torze F1 w swoich najlepszych czasach.  Ja z powodu choroby nie byłem obecny na zebraniu w Szczecinie, więc nie głosowałem w temacie powiększenia ligi. MY NIE ZŁOŻYLIŚMY SPRZECIWU PRZY WNIOSKU O POWIĘKSZENIE LIGI DO 14 ZESPOŁÓW Z JEDNYM, KTÓRY SPADA, który był przegłosowany na tym zebraniu.

My nie zgodziliśmy się na późniejszy, drugi wariant proponowany przez Gwiazdę, w którym nikt nie spada. Po prostu nie wyrażamy naszej zgody na manipulacje regulaminem pod kątem własnych korzyści.

TO GWIAZDA, tylko i wyłącznie GWIAZDA zablokowała powiększenie ligi najpierw akceptując decyzje klubów, a potem składając protest, który wstrzymał procedurę zwiększenia liczby zespołów do 14.
to nie Red Devils (Panu "Ekspertowi" przypominam, iż my mamy swoją nazwę, i nie jest to "Chojnice") jest "hamulcowym" zmian regulaminu.

Powiększenie ligi nie doszło do skutku. I całe szczęście. Wszystkie pretensje proszę kierować tylko i wyłącznie do Gwiazdy Ruda Śląska, która złamała ustalenia poczynione na zebraniu w Szczecinie wysyłając protest, a potem nie chcąc go wycofać. A mogli to zrobić, ale dostałem informację od Janusza Szymury, że nie zrobią tego. Czyli prezes Gwiazdy wiedząc, jakie jest nasze stanowisko w sprawie jego propozycji zablokował powiększenie ligi. Bo w obu wariantach (czyli bez zmiany regulaminu i powiększenie ligi do 14 z jednym zespołem, który spada) Gwiazda będzie grać w pierwszej lidze. Czy zrozumienie w.w. faktów przekracza możliwości percepcji Pana "Eksperta?". Na przyszłość polecam dużo bardziej zagłębić się w temat, jeśli chce się wydawać opinie.

A jeszcze krótki komentarz co do meczów Gwiazdy i wypowiedzi "ekspertów" Krystiana Brzenka i Adama Krygera - "gramy wyrównane mecze, ale przegrywamy przez indywidualne błędy". Czyli jesteśmy dobrzy, ale ktoś się potknie i przewróci, a przeciwnik to wykorzysta.

Och, jak mi przykro, rywal przecież powinien się zatrzymać, podać rękę piłkarzowi Gwiazdy i pomóc mu wstać. Prawda jest nieco inna - jesteście jako zespół po prostu słabi i wasze miejsce jest w I lidze, bo się nie nadajecie do Futsal Ekstraklasy. Na 21 meczów wygraliście 2 - to czego byście chcieli? Kolejnego utrzymania przy zielonym stoliku? Ile razy tak już Gwiazda się ratowała, czy może wprowadzimy zapis regulaminowy "Gwiazda nigdy nie spadnie?". Spadnijcie z honorem, a nie ze stertą wymówek.

Przeczytałem bardzo ciekawy wywiad z asystentem trenera kadry Błażejem Korczyńskim. Zgadzam się z nim w 100%. Mój komentarz pisany na gorąco:
"Korek ma 100% racji. Nasza liga jest dziadowska, tak samo jak kluby. Amatorka ze średnimi i małymi pieniędzmi. Prezesi myślą tylko o własnym klubie, zawodnicy jak się nie zmęczyć i jak się wykręcić od dodatkowych treningów. Nic dziwnego, że nikt nas nie traktuje poważnie. A tak przy okazji pytanie - jaki POWAŻNY sponsor wszedł w klub futsalowy? Odpowiedź brzmi ŻADEN. Ani jeden klub nie pozyskał ani jednego sponsora, który by działał na terenie całej Polski i byłby znany. Wszystkie dyscypliny sportowe takich mają, Lotosy, Orleny, Coca Cole itp. A do naszego grajdołka nikt nie zagląda, nikt się nie interesuje. Nikt poważny nie wrzuci w futsal złotówki. Dlaczego? Bo jesteśmy niepoważni, a poziom ligi jest po prostu słaby. Jak przyjechała delegacja PZPN z Zbigniewem Bońkiem na czele i wpadła na zebranie w Szczecinie, to Gwiazda odstawiła szopkę z głosowaniem na tak i na nie dzień później. I tak jest ze wszystkim. Udajemy profesjonalizm, od prezesów po zawodników. A prawda jest smutna - dominuje pozoranctwo i dziadostwo. Mogę tak punktować do rana, 42 felietony o tym napisałem. Cały świat gra systemem play off, gdzie są mecze o stawkę, tylko nie w Polsce, bo "za duże koszta i nie wiadomo ile tych meczy zagrata, ni ma kasiorki".
Potem wymieniliśmy się z Błażejem smsami, chciałbym poniżej jeden (za jego zgodą) przedstawić:
Uważam, że system play-off jest bardzo dobry. Ale aspekty są różne. Nie tylko presja. My tworzymy taktykę i szukamy nowych rozwiązań w sierpniu, bo w trakcie ligi mogłoby to być zbyt kosztowne. Przy play-off możesz sobie pozwolić na budowę przez parę miesięcy (patrz Akademia sezon 2011/12, lub Wisła rok później), nie ma problemu wyjazdu zawodników na kadrę przez 10 miesięcy w roku, gdyż nie grasz co tydzień o życie (wyjątkiem są 2 miesiące play-off, ale wtedy trenerzy reprezentacji o tym wiedzą i starają się nie robić zgrupowań). Ale to nie tylko system rozgrywek! My w 97% mamy dzieciaków i leserów w klubach. Nigdy nie bylem zwolennikiem starej szkoły: trenerzy tak ostro dawali, że tylko twardziele przetrwają, ale widocznie w naszej mentalności tylko ta droga może być jedyną właściwą. Jak słyszę, że dwa dni z rzędu były ciężkie treningi, to mnie krew zalewa. Okey, chcemy jechać na Mistrzostwa Świata, ale pot, krew i łzy niech wylewa ktoś inny. Pozostaje problem opłacania zawodników - jak grają za kilkaset złotych to co można od nich wymagać. Co do sponsorów to temat: jaki klub jest klubem? Raczej to zespoły!!! Zabawki w rękach "prezesów" taki "Futsal Manager 2016"  w realu za 200 stawki. Gdzie siedziby, zarządy (nie fikcyjne), grupy młodzieżowe (te prawdziwe - które wraz z rodzinami mogą stanowić społeczność danego klubu, z którym się identyfikują), szatnie stale dla pierwszego zespołu, itd. To są problemy struktur.
Ponownie zgadzam się z tą wypowiedzią w 100%. Potem jeszcze bardzo długo rozmawialiśmy przez telefon, byśmy mogli rozmawiać o problemach polskiego futsalu przez rok, a byśmy nie wyczerpali tematu. Od 2001 roku, kiedy Polska zagrała na Mistrzostwach Europy stoimy pod względem sportowym w miejscu. Totalnie w miejscu, pełna stagnacja, a Europa i Świat nam odjeżdża.

Porozmawiałem też z Bogdanem Durajem, przewodniczącym Komisji Futsalu, który udzielił mi kilku ciekawych informacji o zmianach organizacyjnych. Dobrze, że chociaż podejście do futsalu w PZPN powoli się zmienia na lepsze. Zespoły grające w Final Four Halowego Pucharu Polski otrzymają nagrody, odpowiednio: za pierwsze miejsce 30.000 złotych, za drugie 10.000 zł, a trzecie i czwarte po 5.000 zł. Do tej pory nagroda wynosiła 10.000 zł i to tylko za zwycięstwo, teraz pula nagród została zwiększona aż pięciokrotnie. Bogdan Duraj to wygospodarował z całościowego budżetu, przeznaczonego na rozwój polskiego futsalu i jest to bardzo pozytywna zmiana na lepsze.

Następną nowością jest podpisanie 5-letniej umowy z Polsat Sport, który od 2017 roku będzie transmitował wszystkie mecze (domowe) reprezentacji Polski w futsalu. To także jest informacja, na którą czekaliśmy od bardzo długiego czasu. Wreszcie kadra na stałe zagości w telewizji, i to w formacie HD.

Nie wszystko jest jednak różowe, bo futsalowa kadra dziaduje, zawodnicy np. nie mogą wymieniać się koszulkami z rywalami, startowe jest bardzo niskie w porównaniu do innych kadr narodowych. A dodajmy do tego, iż sami zawodnicy nie traktują jej poważnie. Dwóch czołowych piłkarzy nie jedzie do Kazachstanu, bo nie może opanować tak prostej rzeczy jak wyrobienie paszportu i wysłanie go pod odpowiedni adres celem załatwienia wizy. Mój kolega ostatnio wyrobił paszport w 10 dni, tak więc jak się chce, to można bez problemu. I właśnie w tym "chceniu" jest problem. Bogdan Duraj mówił mi, iż stara się zmienić podejście do futsalu w centrali, można powiedzieć nawet, iż krok po kroku mu się to udaje, ale jest jeszcze wiele pracy do zrobienia, abyśmy nie byli piątym kołem u wozu.

Brakuje sponsoringu z prawdziwego zdarzenia, nie ma ANI JEDNEJ firmy o zasięgu ogólnopolskim, która by weszła w sponsoring klubu futsalowego. Rekord, Gatta, Clearex sponsorują wyłącznie dlatego, iż posiadają własne zespoły. Gdyby te drużyny wycofały się z rozgrywek, to na 100% Rekord by nie był sponsorem np. GKS Tychy, Gatta Active - Malwee Łódź, a Clearex - GAF Gliwice.

My w Red Devils wysłaliśmy kolorowy, bardzo ładnie wydany prospekt reklamowy do ponad 500 firm z całej Polski. Odzew - ZERO. Jak nie załatwisz sponsora lokalnego, to nie licz, że dostaniesz złotówkę od kogokolwiek. Jak nie masz prywatnego dojścia do kogoś decyzyjnego, to nie masz najmniejszych szans na podpisanie umowy.

Cezary Pieczyński, były prezes Akademii FC Pniewy po kolejnego tytułu mistrzowskiego wycofał zespół z rozgrywek. Wówczas porozmawiałem z nim na ten temat, powiedział mi, iż skontaktowali się z ponad 1000 firm z Wielkopolski i NIKT nie był zainteresowany, aby wspólnie finansować trzykrotnego Mistrza Polski i uczestnika europejskich pucharów.

Dlaczego? A dlatego, bo liga jest przaśna. Wieśniacka, o niskim poziomie sportowym, bez systemu rozgrywek, który by zainteresował szerszą publiczność. Z reprezentacją bez sukcesów, która od 15 lat nie wzięła udziału w żadnej liczącej się imprezie. Bez sukcesów klubów w rozgrywkach międzynarodowych, a raczej ze wstydem bo po raz drugi w krótkim czasie Polska nie wystawiła żadnej drużyny w UEFA Futsal Cup. Jedyne, czym możemy się pochwalić, to listą klubów, które zdobyły Mistrzostwo Polski, a już nie istnieją: PA Nova Gliwice (5 MP), Akademia FC Pniewy (3 MP), Baustal Kraków (2 MP), Wisła Krakbet Kraków (2 MP), Hurtap Łęczyca (1 MP).

Dodam, iż żaden polski futsalista nie wyjechał grać do poważnej ligi. To też świadczy o podejściu zawodników do profesjonalizmu, o poświęceniu się dodatkowym treningom, sportowej diecie, życia bez zabawy i alkoholu. A tylko w taki sposób można dostać się na szczyty futsalu, do znanego klubu w dobrej lidze.

Mamy tak naprawdę słabą sportowo ligę, a chcemy ją zrobić jeszcze słabszą - bo co nam da gra w lidze z 14 drużynami bez play off? Czołowym klubom przybędą cztery sparringi, które bez problemu wygrają. Realną korzyść będą mieć tylko słabeusze, bo nie spadną od razu, tylko dostaną szansę powalczenia o utrzymanie z równie słabymi rywalami. A my musimy patrzeć na KORZYŚCI nie dla pojedynczych klubów, a dla całej dyscypliny.

Musimy przyzwyczajać zawodników do gry pod presją, do tego, iż będą mecze o konkretną stawkę - do tego potrzebujemy systemu play off. Mieliśmy taki przez dwa sezony i wg mnie doskonale się sprawdził. No ale prezesom się nie podobał. A dlaczego my się pytamy tylko prezesów, którzy patrzą wyłącznie przez pryzmat kosztów? Powinniśmy się zapytać przede wszystkim trenerów kadry i samych zawodników.

Poniżej przedstawię pokrótce system rozgrywek z czołowych lig europejskich:
  • HISZPANIA Serie A (14 zespołów)
    obcokrajowcy - brak limitu
    play off - pierwsze 8 zespołów gra ze sobą na zasadzie 1-8, 2-7, 3-6, 4-5
    1 etap – do 2 zwycięstw
    2 etap – do 2 zwycięstw
    3 etap – do 3 zwycięstw
    spadek – 13 i 14 zespół spada bezpośrednio
    końcowa klasyfikacja - jak po zasadniczym, play off służy tylko do wyłonienia Mistrza.
  • PORTUGALIA Serie A (14 zespołów)
    obcokrajowcy - 5 na mecz (w protokole) bez znaczenia czy z UE spoza Unii (tu musi mieć pozwolenie na pracę)
    play off - pierwsze 8 zespołów gra ze sobą na zasadzie 1-8, 2-7, 3-6, 4-5
    1 etap - do 2 zwycięstw (ostatni mecz u wyżej sklasyfikowanego)
    2 etap - do 2 zwycięstw  (ostatni mecz u wyżej sklasyfikowanego)
    3 etap - do 3 zwycięstw  (ostatni mecz u wyżej sklasyfikowanego)
    spadek - 13 i 14 zespół spada bezpośrednio
    końcowa klasyfikacja - jak po zasadniczym, play off służy tylko do wyłonienia Mistrza i Vice Mistrza.
  • WŁOCHY Serie A (14 zespołów)
    obcokrajowcy - (w wyjściowej 12 musi być 50% Włochów (czystej krwi) w sensie italo-bra lub italo-cokolwiek, może być max 6 w składzie (jeżeli nie ma innych obcokrajowców w tym z Unii i spoza). Obcokrajowców w tym z Unii i z spoza może grać max 3 (w protokole).
    play off - pierwsze 8 zespołów gra ze sobą na zasadzie 1-8, 2-7, 3-6, 4-5
    1 etap - do 2 zwycięstw  (ostatni mecz u wyżej sklasyfikowanego)
    2 etap - do 2 zwycięstw  (ostatni mecz u wyżej sklasyfikowanego)
    3 etap - do 3 zwycięstw  (ostatni mecz u wyżej sklasyfikowanego)
    spadek - 13 i 14 zespół spada bezpośrednio do Serie A2, natomiast 11 i 12 grają dwumecz (nie działa zasada gol na wyjeździe liczy się podwójnie), jeżeli dogrywka nie rozstrzygnie to zostaje w lidze zespół z wyższego miejsca bez karnych. Podsumowując spadają 3 zespoły i 3 awansują z Serie A2.
    Końcowa klasyfikacja - taka jak po zasadniczym, play off służy tylko do wyłonienia Mistrza.
  • SERBIA (16 zespołów)
    obcokrajowcy -  2+3 w protokole max. 5 z obszarów byłej Jugosławii oraz 3 z reszty świata, oczywiście może być też 5+0, 4+1, 3+2, 2+3
    Po sezonie zasadniczym liga dzieli się na 2 grupy po 8 zespołów – grupa mistrzowska i grupa spadkowa. Punkty dzieli się przez 2 i rozgrywa się jeszcze po jednym meczu na zasadzie każdy z każdym w grupie, mistrzem jest ten kto ma najwięcej pkt po rundzie dodatkowej.
    spadek - 2 zespoły z najmniejszą ilością zdobytych pkt po rundzie dodatkowej z grupy spadkowej.
  • BRAZYLIA Super Liga (20 zespołów)
    liga zamknięta, nikt nie spada.
    Mistrz - wyłania się za pomocą połączenia sezonu zasadniczego z play off
    1 etap - 20 zespołów gra ze sobą tylko po jednym meczu, awans do kolejnego etapu uzyskuje 16 najlepszych zespołów.
    2 etap - 16 najlepszych gra play off systemem 1-16, 2-15 itd. System mecz i rewanż, przy remisowym bilansie (nie liczą się podwójnie bramki zdobyte na wyjeździe), dogrywka i karne
    3 etap - 8 zwycięzców – gra mecz i rewanż , zwycięzca przechodzi dalej
    4 etap - 4 zwycięzców gra półfinały mecz i rewanż – zwycięzca przechodzi dalej
    5 etap - finał mecz i rewanż.
    spadek - liga zamknięta, nikt nie spada
    końcowa klasyfikacja – na zasadzie miejsca 5-8
Jak doskonale widzimy, w trzech czołowych ligach Europy system jest niemal identyczny. Są to ligi 14-drużynowe, ale tam poziom sportowy i organizacyjny jest dużo wyższy od naszych rozgrywek. Wrzuciłem też dla porównania dwa zupełnie inne systemy z Serbii i Brazylii, gdzie w tej ostatniej liga jest zupełnie zamknięta.

Powinniśmy naśladować najlepszych, wdrażać sprawdzone systemy, a nie wymyślać co chwilę coś nowego. Wzorujmy się na czołówce europejskiej, nie ma tutaj zbytnio co kombinować, bo wychodzą takie dziwolągi jak tegoroczny system rozgrywek z pseudo play offem. Nie pamiętam, kto to wymyślił, ale wyszło beznadziejnie. Mecze o brązowy medal raczej nie wzbudzą emocji, bo każdy zespół z czołowej czwórki mierzył w mistrzostwo Polski, a do tej rywalizacji przystąpią tylko dwie drużyny.

Zasięgnąłem opinii kilku trenerów i działaczy z naszego środowiska:
  • Bogdan Duraj, przewodniczący Komisji Futsalu: "Szkoda czasu na granie 14 drużynami w lidze, nie prowadzi to do niczego, a poziom gry spadnie. Tylko prawdziwe play offy spowodują, iż podniesie się poprzeczkę zawodnikom, którzy będą zmuszeni rywalizować z najlepszymi".
  • Marcin Stanisławski, trener Gatty Active Zduńska Wola: "Ja jestem zdania od lat, w lidze powinno grać 8 zespołów - 4 rundy czyli 28 meczów, zawsze będą poważne mecze i nie będzie przypadkowych zespołów jednosezonowców. Jedna mocna I liga, takie mam zdanie już od lat. My zamiast zmniejszyć, przez co wzrósłby poziom i ranga ligi to zwiększamy. Paradoks."
  • Klaudiusz Hirsch, trener FC Toruń: "Jestem zwolennikiem play off. Tak jak to jest w najlepszych futsalowych ligach europejskich. Więcej meczów o stawkę, możliwość sprawdzenia większej liczby zawodników w fazie zasadniczej, dłuższy sezon itd. To co jest w tej chwili jest rywalizacją o miejsce 1 i 3, to nie żadne play off, jak błędnie to nazywają niektórzy".
  • Rafał Gnybek, manager Red Dragons Pniewy: "Moje stanowisko w tej kwestii jest niezmienne, takie jak przed sezonem. Na zebraniu dobre 15 minut mówiłem po co jest play off, jak powstał, po co i dlaczego, jakie sa korzyści itd, po czym... nastąpiła długa chwila milczenia i odezwał się pewien prezes z klubu ligowego, że to niesprawiedliwe. Potem już było z górki, chyba tylko Roman Sowiński się wstrzymał od głosu, reszta była przeciw. Ja jestem demokratą, szanuję głos większości, zatem nie mam żalu."
  • Łukasz Frajtag, trener Red Dragons Pniewy: "Od zawsze jestem zwolennikiem play-off na 8 drużyn, do 2 wygranych i finał do 3. Bez handicapów takich jak są teraz, że ktoś rozpoczyna rywalizację od 1-0, bez play-outów, bez grania o miejsca 5-8, "Winner takes all". Jestem również zwolennikiem powiększenia ligi do 14 zespołów, wówczas play-off na 8 drużyn będzie sensowniejszy. Przy 12 zespołach jest za łatwo grać w ósemce. O zaletach systemu play off można by książkę napisać, ale to temat na inną dyskusję. My jako jedyni wystąpiliśmy z tą propozycją, ale nie zyskała poparcia wśród prezesów klubów."
  • Mirosław Grycmacher, vice prezes Pogoni ’04 Szczecin: "Ja akurat jestem przeciwnikiem play-off, jestem zdecydowany na 14 drużyn i dla mnie każdy mecz jest ważny! Polacy muszą kombinować, nawet na trawie robią dziwne podziały."
  • Łukasz Żebrowski, trener Pogoni ’04 Szczecin: "Jestem za powiększeniem ligi do 14 zespołów plus na koniec play-offy pierwsza czwórką, rozgrywane w systemie 1-4, 2-3 do trzech zwycięstw".
Kończąc ten felieton, chciałbym zaproponować spotkanie prezesów klubów z trenerami kadry, z trenerami i kapitanami drużyn biorących udział w Final Four, a także z pozostałymi trenerami ligowymi z FE. Wypracujmy razem jeden format rozgrywek na lata, taki aby przede wszystkim reprezentacja Polski miała z tego korzyści. Wysłuchajmy argumentów trenerów i zawodników, a nie tylko prezesów. Panie Januszu Szymuro, proszę o bardzo poważne rozpatrzenie mojej propozycji i zorganizowanie takiego spotkania w Zduńskiej Woli po drugim półfinale. Nie będzie lepszej okazji do dyskusji, a mamy jeszcze wystarczająco dużo czasu, aby wspólnie pchnąć wózek na którym razem jedziemy w dobrym kierunku. Dla nas wszystkich.

PS. Dziękuję za współpracę przy pisaniu tego felietonu Pawłowi Pstrusińskiemu, który zrobił dla mnie research lig zagranicznych :) No i Petru, bo Petru  jest wszędzie. Jak kiedyś Greń Kazimierz - "nie ruszaj Kazka bo zginiesz!!!"

(opinie wyrażone w powyższym felietonie są prywatnymi poglądami autora, a nie klubu Red Devils Chojnice. Nie prezentują również oficjalnego stanowiska redakcji Futsal-Polska.pl)