Słynny Ricardinho będzie przeciwnikiem biało-czerwonych w walce o awans do Mistrzostw Świata w Kolumbii. Oprócz gospodarzy turnieju eliminacyjnego - Portugalczyków - zmierzymy się z Rumunią i Norwegią.
Siedmiu zwycięzców grup eliminacyjnych uzyskało bezpośredni awans do Mistrzostw Europy 2016. Spośród nich jedynie Portugalczycy nie zanotowali kompletu wygranych. Zgodnie z przewidywaniami, właśnie z ich grupy pochodzi "lucky looser", czyli jedyna drużyna z trzeciego miejsca, która dostała się do baraży.
Rozpatrując szanse Polski na awans na Mistrzostwa Europy koncentrowaliśmy się na walce o drugie miejsce w grupie. Wciąż jest to możliwe - "wystarczy" pokonać mistrzów Europy, ale najpierw Białoruś musi minimalnie wygrać z Finlandią. Czy inny wynik eliminuje nas z rywalizacji? Niekoniecznie, bo zapominamy o "lucky loserze", czyli jednej ekipie, która do barażów awansuje z trzeciego miejsca.
Pierwszy dzień nie przyniósł żadnych specjalnych niespodzianek w meczach Main Round eliminacji do mistrzostw Europy. Jedyne zaskoczenie to ewentualnie wygrana Bośniaków z Holendrami.
Niemal 2 lata przygotowań, 33 rozegrane sparingi, ponad 40 przetestowanych zawodników - teraz pora na egzamin. Od środy Polska walczy w Krośnie w eliminacjach do Mistrzostw Europy i cel jest jasno określony - minimum drugie miejsce w grupie i awans do barażów.
Meczami z młodzieżową reprezentacją Ukrainy polska kadra zakończy sezon 2013/14. W drugiej połowie roku czeka nas zaś cała masa wymagających, a czasem egzotycznych rywali.
Krytycy grania ze słabszymi reprezentacjami na przełomie 2013 i 2014 roku ostatnio mają zamknięte usta. Po silnej Rumunii biało-czerwoni zagrają z równie trudnym, a pewnie nawet jeszcze trudniejszym przeciwnikiem - Ukrainą. Selekcjoner Andrea Bucciol właśnie ogłosił skład na dwumecz z naszymi wschodni sąsiadami.
W Chełmie znów trzeba było odrabiać dwubramkowe prowadzenie rywali, ale tym razem biało-czerwoni szybciej dogonili Rumunów. Odrobili straty nawet z nawiązką i wygrali 5:4.
Sparing w Lublinie Polacy przegrywali od drugiej do ostatniej minuty. A i tak udało się wyrwać remis faworyzowanym ćwierćfinalistom ostatnich mistrzostw Europy! Wyrównującą bramkę sekundę przed końcem zdobył Paweł Budniak.