Kolejny rok reprezentanci Polski nie odpoczną zbyt długo po sylwestrowych szaleństwach. 2 stycznia rozpoczyna się zgrupowanie przed turniejem w Tychach, na które Andrea Bucciol powołał 16 zawodników.
Po bardzo ciekawym meczu Polacy zremisowali z finalistą ostatnich Mistrzostw Europy 2:2. Wyrównującą bramkę "Oranje" strzelili dopiero 24 sekundy przed końcem spotkania.
Po dwie zmiany, w stosunku do pierwotnych powołań, byli zmuszeni dokonać trenerzy Andrea Bucciol i Gerard Juszczak. Niestety na meczach kadry A we Włoszech zabraknie Igora Sobalczyka i Artura Popławskiego.
Polakom wystarczył remis w starciu ze Słoweńcami, by wygrać turniej w Kwidzynie. Znów było blisko i znów się nie udało. Nie trzeba jakoś dramatyzować, ale nie ma też specjalnych powodów do zadowolenia.
W reprezentacji Grecji wystąpiło tylko kilku zawodników, którzy półtora roku temu ograli naszą kadrę prowadzoną jeszcze przez Klaudiusza Hirscha. Grecy nie okazali się tym razem szczególnie wymagającym rywalem.
Pierwszy mecz biało-czerwonych na turnieju w Kwidzynie zakończył się identycznym wynikiem jak w styczniu w Zielonej Górze. Hat-trickiem popisał się Artur Popławski.
- Z zadowoleniem obserwuję, że zmienia się podejście wielu ludzi do futsalu. Choć na razie nie osiągamy międzynarodowych sukcesów, widzę u nas potencjał na dalszy rozwój tego sportu – mówi Klaudiusz Hirsch. Obecny szkoleniowiec FC Toruń nie żałuje rezygnacji z prowadzenia futsalowej kadry.