Finowie nie sprawili sensacji
Po ciężkim dla oka meczu Białorusini wydusili zwycięstwo z Finami. To oznacza, że Polacy potrzebują do awansu do barażów dwubramkowego zwycięstwa nad mistrzami Europy. Ale przynajmniej wszystko zależy od nich!
Finlandia - Białoruś
0:2
Bramki: Aleksandr Czernik (30), Jurij Alejnikow (34).
Żółte kartki: Matias Autio Panu - Wadim Łuszkowski, Jurij Alejnikow, Aleksandr Gajduk.
Sędziowali: Eduardo Jose Fernandes Coelho i Nuno Miguel Costa Bogalho.
Finlandia: Juha-Matti Savolainen (Juha Ojanperä) - Matias Autio Panu, Jukka Kytölä, Mikko Kytölä, Arash Muridiyazd - Joni Pakola, Juha-Pekka Torvinen, Timor Inapshba, Petri Grönholm, Jani Korpela, Antti Teittinen (Sergei Korsunov).
Białoruś: Andriej Czurilin (Władimir Striemiłow) - Aleksandr Olszewski, Wadim Łuszkowski, Siergiej Podalinski, Aleksiej Popow - Dmitrij Gonczarow, Dmitrij Łoś, Aleksandr Czernik, Jurij Rabyko, Jurij Alejnikow, Jewgienij Czerniejko, Aleksandr Gajduk, Władimir Żygałko.
Sędziowali: Eduardo Jose Fernandes Coelho i Nuno Miguel Costa Bogalho.
Finlandia: Juha-Matti Savolainen (Juha Ojanperä) - Matias Autio Panu, Jukka Kytölä, Mikko Kytölä, Arash Muridiyazd - Joni Pakola, Juha-Pekka Torvinen, Timor Inapshba, Petri Grönholm, Jani Korpela, Antti Teittinen (Sergei Korsunov).
Białoruś: Andriej Czurilin (Władimir Striemiłow) - Aleksandr Olszewski, Wadim Łuszkowski, Siergiej Podalinski, Aleksiej Popow - Dmitrij Gonczarow, Dmitrij Łoś, Aleksandr Czernik, Jurij Rabyko, Jurij Alejnikow, Jewgienij Czerniejko, Aleksandr Gajduk, Władimir Żygałko.
O pierwszej połowie meczu niewiele można powiedzieć, poza tym, że się odbyła. I poza kilkoma dość spektakularnie zmarnowanymi sytuacjami. Pierwszy strzał, obroniony przez golkipera, oddany został dopiero w 3. minucie przez Arasha Muridiyazda. 3 minuty później dwójkowej akcji nie potrafił celnie sfinalizować Wadim Łuszkowski. Jeszcze lepszej okazji nie wykorzystał w 7. minucie Muridiyazd, pudłując po wgraniu z autu od Matiasa Autio Panu z dwóch metrów. Białorusini zrewanżowali się kontrą 3 na 2, po której strzelał i poprawiał Władimir Żygałko - dwukrotnie obronił jednak Juha-Matti Savolainen. Ostatni ciekawszy moment w tej połowie to rzut wolny Finów z linii pola karnego. Trener Mico Martic wziął czas i dokładnie rozrysował swoim podopiecznym wykonanie tego stałego fragmentu i wszystko poszło dobrze, tyle że Białorusini w ostatniej chwili zdążyli wybić piłkę już z linii końcowej.
Druga część gry rozpoczęła się od koronkowej kontry Białorusinów, której spektakularnie nie zakończył Aleksandr Olszewski - piłka przeleciała mu pod podeszwą. Odpowiedzieć próbował znajdujący się w wybornej okazji Matias Autio Panu, fantastycznie zdołał jednak obronić Andriej Czurilin. Z czasem zaczęła się zarysowywać przewaga naszych sąsiadów zza wschodniej granicy. Strzał Aleksieja Popowa został jeszcze instynktownie wybroniony przez Savolainena, ten sam Białorusin w 28. minucie wyprowadzony lewą stroną huknął też w słupek. Swojej szansy nie wykorzystał z kolei Joni Pakola - Fin przymierzył z rzutu wolnego i piłka minęła bramkarza, ale z linii końcowej wybił ją Olszewski. Prowadzenie drużyna Władimira Ignatika objęła w 30. minucie, gdy po rzucie rożnym bombę w stylu Artura Popławskiego posłał Aleksandr Czernik. Finowie zaczęli atakować, ale kolejnego gola strzelili rywale - Jurij Alejnikow po kontrze zagrywał piłkę do kolegi na długi słupek, a podanie nieszczęśliwie przeciął Autio Panu, kierując futbolówkę do siatki. Mico Martić zaordynował grę w przewadze, Finowie swoje okazje na kontaktowego gola mieli, ale wynik nie zmienił się już do końca.
Wynik otwiera Polakom szansę na awans do barażów. Teraz "wystarczy" dwubramkowo, choćby 2:0 wygrać z Włochami. Istotne jest to, że nie musimy się oglądać na wyniki innych grup - wszystko w nogach biało-czerwonych!
Druga część gry rozpoczęła się od koronkowej kontry Białorusinów, której spektakularnie nie zakończył Aleksandr Olszewski - piłka przeleciała mu pod podeszwą. Odpowiedzieć próbował znajdujący się w wybornej okazji Matias Autio Panu, fantastycznie zdołał jednak obronić Andriej Czurilin. Z czasem zaczęła się zarysowywać przewaga naszych sąsiadów zza wschodniej granicy. Strzał Aleksieja Popowa został jeszcze instynktownie wybroniony przez Savolainena, ten sam Białorusin w 28. minucie wyprowadzony lewą stroną huknął też w słupek. Swojej szansy nie wykorzystał z kolei Joni Pakola - Fin przymierzył z rzutu wolnego i piłka minęła bramkarza, ale z linii końcowej wybił ją Olszewski. Prowadzenie drużyna Władimira Ignatika objęła w 30. minucie, gdy po rzucie rożnym bombę w stylu Artura Popławskiego posłał Aleksandr Czernik. Finowie zaczęli atakować, ale kolejnego gola strzelili rywale - Jurij Alejnikow po kontrze zagrywał piłkę do kolegi na długi słupek, a podanie nieszczęśliwie przeciął Autio Panu, kierując futbolówkę do siatki. Mico Martić zaordynował grę w przewadze, Finowie swoje okazje na kontaktowego gola mieli, ale wynik nie zmienił się już do końca.
Wynik otwiera Polakom szansę na awans do barażów. Teraz "wystarczy" dwubramkowo, choćby 2:0 wygrać z Włochami. Istotne jest to, że nie musimy się oglądać na wyniki innych grup - wszystko w nogach biało-czerwonych!
Grupa 3 eliminacji UEFA Futsal Euro 2016
- 18.03.2015 (środa)
16:30
Włochy -
Finlandia 4:0 (0:0)
19:00
Polska -
Białoruś 0:0 - 19.03.2015 (czwartek)
16:30
Białoruś -
Włochy 1:2 (0:1)
19:00
Polska -
Finlandia 2:3 (1:1) - 21.03.2015 (sobota)
16:00
Finlandia -
Białoruś 0:2 (0:0)
18:30
Włochy -
Polska (LIVE)
Klasyfikacja Turnieju
| M | Pkty | Bramki | |
| 1. |
2 | 6 | 6:1 |
| 2. |
3 | 4 | 3:2 |
| 3. |
3 | 3 | 3:8 |
| 4. |
2 | 1 | 2:3 |
Etykiety