Andrzej Hendrzak

Andrzej Hendrzak

Piotr Szymura: Polski futsal jest odbiciem pozycji polskiej piłki nożnej i pozycji futsalu na świecie

Sytuacja futsalu zależna jest od miejsca, w jakiej pozycjonują ją zarządzający UEFA i FIFA.  Jeżeli przychylniej nie spojrzą na futsal różne władze piłkarskie, to ciągle będzie ciężko mocniej się przebić - mówi w obszernym wywiadzie, udzielonym portalowi Futsal-Polska, Piotr Szymura, członek zarządu Rekordu Bielsko-Biała ds. futsalu, były zawodnik i reprezentant Polski.

Czytaj dalej...

Z notatnika dziejopisa

W futsalowym marcu wiele zmian. Niemal jak w pogodowym powiedzeniu – w marcu jak w garncu. A wiadomo, w garncu ciągle się coś warzy, miesza. Najważniejsza marcowa zmiana, to zawieszenie rozgrywek, na razie na dwa tygodnie, a później być może na nieokreślony czas.

Na całym świecie sport ustępuje wobec wirusa. Widać są jednak rzeczy ważniejsze, niż rywalizacja o bramki, punkty lub długości. I co ważniejsze, wszyscy zaczęli więcej myśleć o zdrowiu, które jest wartością bezcenną. A wydawało się trwającym w hossie pokoleniom, też sportowym, iż posiadana wiedza daje panaceum na wszystkie bolączki sportowego - i nie tylko - świata. Tymczasem natura grubiańsko sprowadza przemądrzałych na ziemię. Tak jak niejednokrotnie w rywalizacji sportowej dzieje się z zadufanym w sobie liderem.

Piszę powyższe słowa ku przestrodze różnym gremiom osobowym oraz bezosobowym. Niestety, nie ma jeszcze nikt obstalowanego patentu na mądrość. Mądrość jednoosobową przede wszystkim. Dlatego dobrze się stało, iż Komisja Futsalu postanowiła zasięgnąć opinii przedstawicieli futsalowych z wojewódzkich związków odnośnie reformy rozgrywek II ligi. Nie zawsze z Bitwy Warszawskiej w stolicy widać dokładnie to, co dzieje się w futsalu terenowym i takie doroczne spotkania mają jak najbardziej rację bytu. Podczas prowadzonych na najwyższym szczeblu rozmów najbardziej zadowala mnie to, że odbywają się w koncyliacyjnej atmosferze. Na dodatek wysoce merytorycznej. Oby tak na wszystkich futsalowych frontach działo się. Do tego, jako felietonista, namawiam.

Za pół roku wybory w Polskim Związku Piłki Nożnej. Nadejdzie czas ocen, rozliczeń, pochwał. Jeżeli obecnej Komisji powiedzie się plan stworzenia czterech grup II ligi oraz pozytywne zainteresowanie odpowiednich organów państwa polskiego wnioskiem o wpisanie futsalu do ogólnopolskiej rywalizacji dzieci i młodzieży0 napiszę – wykonaliście0 panie oraz panowie0 swoje zadanie. Przejdziecie do historii polskiego futsalu0 tak jak wasi poprzednicy od awansów reprezentacyjnych, tworzenia spółki ekstraklasowej, czy stworzenia - cały czas doskonalonego - systemu rozgrywek młodzieżowych albo profesjonalizacji sędziów. Tego wam życzę.

O tym, że polski futsal rozwija się organizacyjnie, nie trzeba obecnie nikogo przekonywać. To widać oraz słychać. Miło jest, jak słyszy się, że na spotkanie do PZPN przyjeżdża niemal komplet zaproszonych osób z terenu. Rzecz kilka lat temu nie do pomyślenia. Teraz co najwyżej można dziwić się, dlaczego ze związku, w którym tak znakomicie sobie radzi w ekstraklasie Lubawa, nie ma przedstawiciela. Spotkania takie pokazują też, iż nie ma ludzi niezastąpionych – o czym zawsze przekonywał Stefan Kardynał Wyszyński. Rzeczywiście, gdy komuś znudzić się może działanie w futsalowym kręgu, w mig zastąpi go ktoś inny. Bywa, że nawet lepszy. I to najbardziej mnie cieszy w tym zróżnicowanym poprzez wirusa futsalowym czasie marcowym.

Lębork oraz AZS UW Wilanów w grupie północnej, Brzeg, Komprachcice, a także Bochnia w grupie południowej - to najpoważniejsi kandydaci do ekstraklasowych awansów w rozgrywkach I ligi. Spodziewam się zaciętej rywalizacji do finiszowych meczów, a później jeszcze w barażach. Każdy z ośrodków jest głodny futsalu. Czy każdy stać na ekstraklasę organizacyjnie, finansowo – nie wiem. Ale każdemu życzę awansu. Choć ze swojej strony zawsze zgłaszam taką uwagę. Należy rozpatrzeć wszelkie awansowe za i przeciw, by przykładowo po rocznej przygodzie z ekstraklasą nie znaleźć się na śmietniku futsalowym. A tego, jako pasjonat dyscypliny, nikomu nie życzę.

Andrzej Hendrzak

Czytaj dalej...