Po siedemnastu latach Polacy zagrają w mistrzostwach Europy! W rewanżowym starciu z Węgrami biało-czerwoni wygrali 6:4 i odrobili stratę z pierwszego spotkania.
- Wszyscy mieliśmy nadzieje, bo mówi się, że Węgrzy są najsłabsi. To nie jest prawda - uważa reprezentacyjny pivot z Rekordu Bielsko-Biała. Rafał Franz podkreśla w pomeczowej rozmowie, że choć rywale są po pierwszym meczu barażowym w lepszej sytuacji, to nikła porażka w Miszkolcu nie przekreśla szans Polaków na awans.
- Taki sam był mecz rok temu na Turnieju Państw Wyszehradzkich. Oddaliśmy ponad dwa razy więcej strzałów i też przegraliśmy - ocenił po pierwszym barażowym meczu z Węgrami II trener reprezentacji Polski Błażej Korczyński.
Słabsza pierwsza połowa i bardzo dobra, ale niestety nieskuteczna druga. To najkrótsze podsumowanie meczu barażowego, w którym reprezentacja Węgier pokonała biało-czerwonych 2:1. Rewanż jest sprawą otwartą.
Selekcjoner Andrzej Bianga wysłał powołania na barażowy pojedynek z reprezentacją Węgier. Stawką dwumeczu jest awans do Mistrzostw Europy w 2018 roku w słoweńskiej Ljubljanie.
Reprezentacja Polski przegrała towarzyski mecz z Francją 3:4. Dla podopiecznych Andrzeja Biangi i Błażeja Korczyńskiego był to ostatni sprawdzian przed wrześniowymi barażami o Mistrzostwa Europy w 2018 roku.
- Nie dojdą nowi sponsorzy, nie pojawią się duże pieniądze, dopóki PZPN nie zmieni swojego nastawienia do futsalu, który jest dla niego piątym kołem u wozu - mówi Marcin Synoradzki z Red Devils Chojnice w rozmowie z Andrzejem Hendrzakiem.
Reprezentacja Francji będzie ostatnim sparingpartnerem biało-czerwonych przed meczami barażowymi o awans do mistrzostw Europy w słoweńskiej Ljubljanie.