400 widzów w hali w Nowosielcach było świadkami sporej niespodzianki, jaką sprawiła powołana do życia na początku roku reprezentacja Polski kobiet. Biało-czerwone pokonały w sparingu jedną z najlepszych drużyn na świecie - Ukrainę!
Trzeci w historii sparing reprezentacji Polski kobiet w futsalu przyniósł pierwszą porażkę. W Krośnie lepsze od podopiecznych Piotra Siudzińskiego okazały się Ukrainki.
Selekcjoner Andrea Bucciol powołał kadrę na towarzyski turniej w Krośnie, gdzie zmierzymy się z Białorusią, Turcją i Gibraltarem. W porównaniu do składu, który grał w zeszłym tygodniu przeciwko Słowenii, nie zaszły praktycznie żadne zmiany. Po prostu liczba zawodników skurczyła się do 14.
Zgodnie z planami reprezentacja Polski zakończyła etap rozgrywania sparingów w formie dwumeczów. Teraz przyszedł czas na miniturnieje. Pierwszy taki, z udziałem czterech krajów, w połowie listopada rozegrany zostanie w Krośnie.
Dlaczego w sparingach ze Słowenią tak dobrze prezentująca się we wtorek reprezentacja Polski z takim kretesem przegrała dzień później? O to zapytaliśmy strzelca jednej z trzech bramek dla biało-czerwonych Marcina Mikołajewicza. Zawodnik Pogoni 04 Szczecin odpowiada także, w czym taktyka w kadrze różni się od klubowej oraz czy nie żałuje odejścia do historii dwumeczów towarzyskich.
Choć to Polacy w 10. minucie objęli prowadzenie, później Słoweńcy pokazali, dlaczego to oni jadą na mistrzostwa Europy, a my nie. Biało-czerwoni wysoko przegrali w Świeciu, niestety jak najbardziej zasłużenie.
Zawodnicy Pogoni 04 Szczecin Mateusz Gepert i Marcin Mikołajewicz wpisali się na listę strzelców w pierwszym sparingowym meczu polskiej reprezentacji ze Słoweńcami. Niestety rywale odpowiedzieli również dwiema bramkami i mecz zakończył się wynikiem 2:2.