AZS Musiał wygrać bez bramkarza

To nie był mecz Rafała Krzyśki. Golkiper AZS UŚ mógł się zachować przy każdej z trzech bramek, jakie katowiczanie stracili w starciu z Euromasterem Chrobrym Głogów. Na szczęście jego koledzy stanęli na wysokości zadania i ograli głogowian, a szalę zwycięstwa przechylił na stronę gospodarzy Kamil Musiał.
Czytaj dalej...

W Pniewach nie strzelają

Przed ostatnią kolejką rundy jesiennej wiedzieliśmy, że w Pniewach statystycznie pada najmniej bramek spośród wszystkich hal ekstraklasy - nieco ponad 3 gole na mecz. Absencja Macieja Foltyna i Rafała Krzyśki sprawiła, że po spotkaniu Red Dragons z AZS UŚ można było mieć nadzieję na poprawę tej statystyki. Nic z tego - paradoksalnie padł bezbramkowy remis.
Czytaj dalej...

Piast nabiera rozpędu

Piast Gliwice umocnił się na trzeciej pozycji w tabeli ekstraklasy. W niedzielę podopieczni Sebastiana Wiewióry wysoko rozprawili się z lokalnym rywalem - AZS-em UŚ Katowice.
Czytaj dalej...

To była lekcja

Złudne były nadzieje na awans do Mistrzostw Świata. W rewanżowym pojedynku barażowym Kazachstan pokazał Polakom miejsce w szeregu, już w pierwszych minutach rozstrzygając kwestię zwycięstwa - po ledwie sześciu minutach wygrywał 3:0.
Czytaj dalej...

Rafał Krzyśka: Tej euforii na trybunach nie zapomnę do końca życia

Golkiper na co dzień występujący w AZS-ie UŚ Katowice był jedną z najbardziej wyróżniających się postaci w starciu Polaków z Kazachstanem. Po obronieniu aż 12 strzałów rywali, przez wielu nazwany został wręcz bohaterem meczu. Sugerowałoby to jednak, jakoby Kazachowie mieli w tym meczu znaczną przewagę, a tak przecież wcale nie było. Niemniej bez wątpienia Rafał Krzyśka po raz kolejny udowodnił niedowiarkom, że w kadrze nie znalazł się "po znajomości" z Błażejem Korczyńskim. Kilka dni po barażu w Szczecinie już bez emocji mogliśmy z jednym z bohaterów biało-czerwonych podsumować konfrontację.
Czytaj dalej...

Bartłomiej Nawrat: To jest turniej. Został nam jeszcze jeden mecz!

Polscy zawodnicy i sztab szkoleniowcy łapali się za głowy, po wczorajszych cudach, jakie wyprawiał Bartłomiej Nawrat. Przypomnijmy - polski golkiper zanotował hat-tricka w starciu z Rumunią i nie umniejsza wcale tego wyczynu fakt, że trafiał przy wycofanym bramkarzu rywali. Takimi wyczynami polski futsal powinien się szeroko chwalić w mediach, bo jest to ewenement na skalę światową - konia z rzędem temu, kto znajdzie podobny przypadek na tym poziomie! Najspokojniej do swojego wyczyny podszedł sam Nawrat, który już kilka godzin po meczu z Rumunią zapowiadał koncentrację przed decydującym starciem z Norwegami. Zapraszamy na krótką rozmowę z polskim bohaterem.
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS