Zapowiedź 7. kolejki I grupy I ligi - typuje Adrian Citko

  • Dział: I liga
O najniższe miejsce na podium I grupy I ligi walczyć będą w sobotę futsaliści gdańskiej Politechniki i Heliosa Białystok. To najciekawiej zapowiadający się mecz tej kolejki, ale uwagę zwraca również pojedynek w Gnieźnie. Tam wicelider zmierzy się ze specjalistą od remisów - Constractem Lubawa. Tylko wygrana pozwoli gnieźnianom utrzymać niewielką stratę do FC Toruń. Klaudiusz Hirsch i jego podopieczni grają zaś lokalne derby z Unikatem Osiek. Ponoć takie mecze rządzą się swoimi prawami, ale grający trener MOKS-u Słoneczny Stok Białystok Adrian Citko stawia na wysokie rozmiary zwycięstwa faworytów do awansu.
Czytaj dalej...

Wyłoniono finalistów MMP U-20

Tylko dwa kluby nie wykorzystały atutu organizacji turnieju eliminacyjnego Młodzieżowych Mistrzostw Polski U-20 - GKS Masita Berland Komprachcice oraz niespodziewanie GAF Jasna Gliwice. Zaskoczeniem jest też przepadnięcie z kretesem Pogoni 04 Szczecin, jeszcze 3 lata temu medalisty tych rozgrywek
Czytaj dalej...

Zapowiedź 6. kolejki I grupy I ligi - typuje Przemysław Siuchno

  • Dział: I liga
Politechnika Gdańska mogła choć na chwilę zasiąść ostatnio na fotelu lidera, ale szansy nie wykorzystała. Teraz będzie miała okazję, by podgonić w tabeli FC Toruń. Wystarczy - bagatela - pokonać na wyjeździe lidera, który w pięciu meczach stracił raptem jedną bramkę. To spotkanie z pewnością zapowiada się elektryzująco, ale... nasz ekspert typujący wyniki w tym tygodniu za mecz kolejki uważa pojedynek Heliosa Białystok z AZS UW. Historia konfrontacji tych drużyn jest długa, bo po raz pierwszy zmierzyły się ze sobą w 2009 roku i przez te lata tylko trzy razy zwycięzca wygrywał dwubramkową lub wyższą przewagą.
Czytaj dalej...

Zapowiedź 5. kolejki I grupy I ligi - typuje Adam Heliasz

  • Dział: I liga
W piątej kolejce spotkań wyjątkowo ciekawie zapowiada się starcie drużyn trenerów Gerarda Juszczaka i Klaudiusza Hirscha. Ze względu na powołanie na turniej do Kwidzyna Marcina Mikołajewicza i (jako opiekuna bramkarzy) Nicolae Neagu, mecz AZS Uniwersytet Warszawski - FC Toruń został przełożony na przyszły piątek. To daje możliwość - przynajmniej tymczasową - wskoczenia na fotel lidera dla Politechniki Gdańskiej. Czy drużyna Michała Janiaka z tej okazji skorzysta? Zdaniem naszego eksperta Adama Heliasza - jednego ze szkoleniowców KS-u Gniezno - tak właśnie będzie.
Czytaj dalej...

Neagu niepokonany, więc niespodzianki nie ma - podsumowanie Sławomira Pawenty

  • Dział: I liga
Przed tygodniem kończąc swój felieton żaliłem się, że piłkarzom pierwszej grupy brakuje skuteczności. W trzech kolejkach padło zaledwie 61 bramek. Mija tydzień i mamy wielką przemianę. W czwartej serii gier piłka lądowała w siatce aż 46 razy!

13 goli zobaczyli kibice w Unisławiu, gdzie miejscowy Team przegrał 6:7 z KS-em Gniezno. Gdy gospodarze na początku drugiej połowy wygrywali 4:2, pomyślałem, że uda się im po raz pierwszy wywalczyć komplet punktów. Jednak doświadczenie KS-u wzięło górę, a mecz futsalu pokazał po raz kolejny, że spotkanie trwa 40 minut. Zastanawia mnie siła ekipy z Wielkopolski. Wydaje się, że będzie to ligowy średniak.

Politechnika Gdańska pręży muskuły. Podopieczni Michała Janiaka uważani są za jedyny zespół, który może nawiązać walkę z FC Toruń. Gdańszczanie wygrali w piątkowy wieczór 8:2 z AZS-em Malwee Łódź. Wynik jak najbardziej mnie nie dziwi. Od początku sezonu powtarzam, że zespół z Łodzi będzie miał problem ze zdobywaniem punktów. "Polibuda" jest już z pewnością myślami przy meczu w Toruniu, który odbędzie się 8 listopada. Wiem, że dla tego zespołu ta potyczka jest o wszystko, albo inaczej... derby z sąsiadem zza między o życie lub śmierć. Panowie spokojnie! Najpierw macie mecz z Constractem.

W niedzielę popis skuteczności zaprezentował MOKS Białystok. Zespół prowadzony przez Adriana Citkę ograł Unikat Osiek 8:3. Przyznam się, że oglądałem tylko pierwszą połowę spotkania, bo niedziela jest dla mnie dniem pracującym. Niestety, załamałem się postawą bramkarza gości Andrzeja Saji. Na upartego wszystkie gole w pierwszej połowie można zapisać na jego konto. Fakt, że na uznanie zasługuje perfekcyjne uderzenie "Citasa" przy golu na 3:0. W najbliższy weekend zespół z Osieka ma mecz "na szczycie". Podopieczni Marcina Białka podejmą we własnej hali AZS Malwee Łódź. Faworyta w tej potyczce ciężko wskazać.

W sobotę w Lubawie zazgrzytało. Widać, że ekipy Constractu i AZS-u UW za sobą nie przepadają. "(...) pewność siebie i specyficzny sposób podejścia do rywala od samego zameldowania się w Lubawskiej hali prezentowali Goście" - czytamy na stronie ekipy z Warmii i Mazur (pisownia oryginalna). W lubawskiej hali spodziewałem się wojny i w sumie była. Zakończyła się remisem 3:3. Zaskoczyli mnie szkoleniowcy Constractu. Od pierwszych minut między słupki postawili Łukasza Kolwicza, a nie Michała Michaliszyna. Szybko, gdy przegrywali 0:2, wrócili do sprawdzonego rozwiązania. Ekipę ze stolicy musiało najbardziej zaboleć ostatnie trafienie gospodarzy z przedłużonego rzutu karnego, kilka sekund przed zakończeniem potyczki.

Mecz FC Toruń z Heliosem Białystok (6:0) po prostu był. Niektórzy w grodzie Kopernika już są znudzeni brakiem emocji. Przed meczem trener gości Dariusz Gołdowski zapowiadał, że jego zespół jedzie sprawić niespodziankę. Na jednym z portali społecznościowych wyczytałem, że niespodzianka będzie, jak ekipa z Podlasia pokona Nicolae Neagu. Czyli jej nie było, a mołdawski golkiper przez 155 minut rywalizacji w pierwszej lidze jest niepokonany.

Na koniec chciałbym nawiązać do felietonu Marcina Synoradzkiego, który ukazał się przed tygodniem. Działacz z Chojnic napisał: "Ale na razie też chciałbym być działaczem klubu uniwersyteckiego. Nic nie trzeba robić, kasa jest na wszystko, nie ma potrzeby biegać po sponsorach, pewnie znajdzie się też biurko i wygodny ciepły fotel". Panie Marcinie, jestem z miasta akademickiego. W Toruniu funkcjonuje jeden z większych w kraju uniwersytetów. Zawodnicy pod szyldem AZS-u UMK w profesjonalnym sporcie znaczą tylko coś we wioślarstwie, gdzie fundusze są zdecydowanie mniejsze, niż w drużynie z Futsal Ekstraklasy.

Robiąc drużyną w oparciu o AZS wcale nie jest łatwo. Z pewnością potwierdzą to koledzy z Gdańska, Warszawy czy Łodzi. A czy kasa na wszystko jest? To tylko ładnie tak wygląda.

Czytaj dalej...

Każdy z każdym może powalczyć o dobry rezultat - podsumowanie Sławomira Pawenty

  • Dział: I liga
Rozgrywki pierwszej grupy I ligi rozkręciły się już na dobre. Powody do radości mają wreszcie futsaliści AZS-u Uniwersytet Warszawski. Podopieczni Gerard Juszczaka pewnie ograli AZS Malwee Łódź. Już przed tygodniem pisałem, że goście sobotniej potyczki będą mieli wielkie problemy ze zdobywaniem punktów. Stołeczna drużyna żaliła się, że brakuje jej skuteczności. W potyczce z łodzianami poprawili swój bilans, aplikując rywalom aż siedem goli. Teraz powinno być już z górki.

Sporą niespodzianką jest dla mnie rozstrzygnięcie z Gdańska, gdzie tamtejsza Politechnika zremisowała z beniaminkiem MOKS-em Białystok 3:3. Gdy wieczorem włączyłem stronę lajfy.com i zobaczyłem wynik 2:1 dla gospodarzy, pomyślałem, że podopieczni Michała Janiaka po trzech seriach gier będą mieli, obok FC Toruń, komplet punktów. Goście sprawili psikusa i doprowadzili do remisu. Cieszyli się z niego kilkadziesiąt sekund. Gdy zespół PG trafił po raz trzeci, wiara w triumf gospodarzy wróciła. Jednak futsal jest nieobliczalny, zwłaszcza w końcówkach. MOKS wyrównał. Ekipa z Podlasia pokazała, że w tym sezonie na zapleczu ekstraklasy każdy z każdym może powalczyć o dobry rezultat. I to nadaje kolorytu rywalizacji.

Podział punktów też w Białymstoku. Helios, który przed meczem miał na swoim koncie komplet punktów, podejmował Constract Lubawa. Gdyby bukmacherzy udostępnili kursy, to na ten mecz postawiłbym 1. No i dobrze, że nie było takiej możliwości. Remis 1:1 to kolejny przykład, że w tej grupie będzie zażarta rywalizacja o ligowe punkty. Helios w najbliższą sobotę wybiera się do Torunia i zobaczymy, jak wypadnie w korespondencyjnym spotkaniu z pozostałymi drużynami.

Inauguracyjne spotkanie przed własną publicznością zagrał Unikat Osiek. Gospodarze, którzy liczyli na pierwszą wygraną w historii klubu, zmierzyli się z osłabionym KS-em Gniezno. Gospodarze przegrali 0:3, ale sami mogą być sobie winni. Razili nieskutecznością, a bramki, które stracili... Niech lepiej trener Marcin Białek to przeanalizuje, bo to się nie powinno przydarzać. Może w sobotę Unikat zapłacił frycowe, ale musi się wziąć w garść, bo w końcówce rundy wiosennej, spoglądając na terminarz, będzie miał "ciężary".

Na koniec derby FC Toruń - Unisław Team. Przed meczem trener Klaudiusz Hirsch przestrzegał swój zespół, że z młodym zespołem rywali nie będzie łatwo. Nie pomylił się. Zaangażowaniem, jakie pokazali goście, można obdarować kilka zespołów. Torunianie skończyli znów na zero z tyłu, ale mogło być różnie. Podopiecznym Jerzego Siemienieckiego zabrakło trochę "zimnej głowy" i dokładności. Gdyby to mieli, to z pewnością mocniej postraszyliby faworytów rozgrywek.

Kończąc chciałby zwrócić uwagę na jedną rzecz. Zespoły w pierwszej grupie w tym sezonie zdobyły 61 goli w 15 spotkaniach. Daje to średnią 4,06 gola na mecz. Nie jest to dużo. Więcej fantazji mają w drugiej grupie. Tam rozegrano 24 potyczki. Średnia goli imponująca - 7,54. Panowie do pracy! Kolejna okazja do ścigania kolegów z południa już w najbliższy weekend.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS