Marcin Wolski był bohaterem pojedynku AZS-u Uniwersytet Gdański z GKS-em Futsal Tychy. Rezerwowy golkiper lidera ekstraklasy po czerwonej kartce dla Jacka Burglina z powodzeniem zastąpił między słupkami doświadczonego kolegę, a na dodatek strzałem z własnego pola karnego zaskoczył samego Rafała Krzyśkę. W rozmowie z nami Azetesiak opowiada m.in. jak w drużynie odbierany jest fenomenalny początek sezonu.
Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Przed tygodniem na listę strzelców wpisali się Jacek Burglin i Rafał Krzyśka. Tym razem tego drugiego pokonał wybiciem z własnego pola karnego rezerwowy golkiper Marcin Wolski, po zastąpieniu w bramce starszego kolegi, który wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Lider na kolejne 2 tygodnie zostaje w Gdańsku!
Selekcjoner Andrea Bucciol powołał kadrę na towarzyski turniej w Krośnie, gdzie zmierzymy się z Białorusią, Turcją i Gibraltarem. W porównaniu do składu, który grał w zeszłym tygodniu przeciwko Słowenii, nie zaszły praktycznie żadne zmiany. Po prostu liczba zawodników skurczyła się do 14.
Już na trzecim miejscu w tabeli znajdują się po niedzielnych spotkaniach futsaliści z Gdańska. Wprawdzie we wtorek z "pudła" może ich zepchnąć Wisła Krakbet Kraków, ale póki co Akademicy są rewelacją sezonu w ekstraklasie. Tym razem ograli Euromaster Chrobry Głogów.
Rewanż za Superpuchar Polski będzie we wtorek próbowała wziąć na Rekordzie Bielsko-Biała Wisła Krakbet Kraków. Wcześniej czekają nas inne ciekawe mecze, m.in. pojedynek GKS Futsal Tychy - Clearex Chorzów, który może stanowić przełamanie dla którejś z dwóch zawodzących jak na razie drużyn. O prognozę wyników w tej kolejce zapytaliśmy bramkarza zamykających tabelę tyszan, jednocześnie golkipera reprezentacji Polski Rafała Krzyśkę.
Andrea Bucciol rozesłał powołania na towarzyskie mecze ze Słowenią (29.10 w Bydgoszczy i 30.10 w Świeciu). W reprezentacji mamy jedną sporą niespodziankę.
Przed sezonem Red Devils wygrali w sparingu z AZS UG 2:0. W niedzielę chojniczanie pozostali na swoim poziomie, Akademicy zaś poprawili się od tego czasu o dwie bramki.