Mateusz Kostecki: Na bramki pracuje cała drużyna [BOHATER ŚRODY]

Bohaterem minionej kolejki ekstraklasy uznaliśmy Mateusza Kosteckiego, który zdobył wszystkie cztery bramki dla Red Dragons Pniewy w meczu GSF Gliwice i poprowadził swój zespół do pierwszego triumfu w tym sezonie. Co ciekawe, dokonał tego wyczynu na oczach selekcjonera reprezentacji Polski. Czy obecność Błażeja Korczyńskiego dała mu dodatkową motywację?
Czytaj dalej...

Mateusz Kostecki: 20 bramek? Stać mnie na wiele więcej

Sezon 2016/17 Mateusz Kostecki kończył jako król strzelców I ligi grupy północnej. Wówczas postanowił zrobić krok w przód w swojej karierze futsalowej i zamienić Credo Futsal Piła na Red Dragons Pniewy. Był to strzał w dziesiątkę zarówno dla samego zainteresowanego jak i ekipy „Czerwonych Smoków”. Dzisiaj Red Dragons nie wyobrażają sobie gry bez swojego snajpera. W rozmowie z Futsal-Polska rozmawialiśmy z zawodnikiem o początkach jego kariery, przejściu do Pniew, roli pivota w drużynie i obecnym sezonie.

Czytaj dalej...

AZS Uniwersytet Gdański - Red Dragons Pniewy 4:5

Nie mają szczęścia w ostatnich spotkaniach futsaliści AZS UG. Długimi fragmentami meczu z Rad Dragons prowadzili grę i mieli mnóstwo dogodnych okazji, żeby wygrać, a co najmniej zremisować z ekipą z Pniew. Jednak podobnie jak w poprzednich spotkaniach rundy rewanżowej, to goście po ostatnim gwizdku sędziego cieszyli się z kompletu punktów.

Czytaj dalej...

Red Dragons Pniewy - Clearex Chorzów 3:4 [SKRÓT]

Po raz drugi w historii występów w futsalowej ekstraklasie Red Dragons Pniewy przegrały we własnej hali z Cleareksem Chorzów. Wcześniej doszło do tego w debiucie "Smoków" na najwyższym szczeblu rozgrywek, w 2014 roku. Tym razem gospodarzom nie pomogły nawet dwa kolejne efektowne trafienia Mateusza Kosteckiego. Jeżeli trener reprezentacji Błażej Korczyński szuka piwotów i pracuje nad odmłodzeniem składu kadry, to powinien przyjrzeć się występom 25-latka z Pniew.

Czytaj dalej...

Patryk Suracki: Nie mam pretensji do Lęborka i Malwee

Credo Piła od lat puka do bram I ligi, jednak mimo dobrego przygotowania organizacyjnego, masy kibiców na trybunach i niezłego poziomu sportowego, nie mogą się do wyższej klasy rozgrywkowej dostać. Po raz kolejny bowiem wolne miejsca w lidze trafiają do spadkowiczów. Wicemistrz II ligi, łączącej dwa województwa, mimo ambicji zapewne znów obejdzie się więc smakiem. O niedoszłym awansie i o planach na przyszłość rozmawialiśmy z prezesem Credo Patrykiem Surackim.
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS