GAF Jasna nie zagra o medale

Piąty mecz z rzędu przegrali futsaliści GAF Jasna Gliwice. Porażka tym boleśniejsza, że po półgodzinie gry gliwiczanie prowadzili 3:1. Mistrzowie Polski odrobili jednak stratę, a w końcówce 3 punkty Rekordowi zapewnił Rafał Franz. Tym samym gospodarze już wiedzą, że nie zmieszczą się w pierwszej czwórce w tabeli.
Czytaj dalej...

Grać potrafimy. Szkoda, że tak późno

Gdy Michał Kubik w 4. minucie otworzył wynik, wszyscy uwierzyli w niemożliwe. Niestety - Włosi błyskawicznie odpowiedzieli, a potem sami wyszli na prowadzenie. Choć biało-czerwoni dwukrotnie wyrównywali, to w drugiej połowie nie dali rady mistrzom Europy.
Czytaj dalej...

Nikt nie opanował nerwów

Nietypowym wynikiem - bezbramkowym remisem - zakończyło się pierwsze starcie Polaków w Krośnie. Obie drużyny długo walczyły z presją, jaka na nich spoczywała, ostatecznie żadna nie była w stanie jej z siebie zrzucić.
Czytaj dalej...

Dziennik kadrowicza: 5 marca - Mikołaj Zastawnik

Mikołaj ZastawnikJestem bardzo mile zaskoczony, że dostałem powołanie do pierwszej reprezentacji. Cieszę się, że mimo tak młodego wieku mogłem trenować z najlepszymi futsalistami w Polsce. Przed przyjazdem do Bielska miałem delikatne obawy, jak inni uczestnicy zgrupowania mnie zaakceptują, ponieważ - jak każdy wie - atmosfera w drużynie jest bardzo ważna. Od razu po przyjeździe wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane.

To, że byłem młodszy, nie miało żadnego znaczenia. Byłem traktowany jak każdy, na równym poziomie. Szybko złapałem kontakt z innymi, chodź najwięcej czasu spędziłem z klubowymi kolegami oraz Dominikiem Śmiałkowskim.

Zgrupowania, na których byłem do tej pory (U-21, U-19), nie różniły się bardzo od tego w Bielsku. Na każdym mieliśmy zapewnione doskonałe warunki - od hotelu, poprzez sprzęt, do hali treningowej. Jedynie, czym się różniły, to oczywiście zawodnikami i poziomem, jaki każdy prezentował.

Obaj selekcjonerzy - i Andrea Bucciol, i Gerard Juszczak - są dobrymi trenerami, choć mają nieco inną wizję - na młodzieżówce staramy się bronić w tzw "Y", zaś w kadrze A "każdy za swoim" i przekazujemy tylko w oczywistych sytuacjach.

Współczuję trenerowi, ponieważ ma teraz bardzo ciężki wybór. Gdybym  znalazł się w turniejowej "czternastce", byłbym bardzo mile zaskoczony. Jeżeli tak się stanie, będę starał się nie zawieść tych, którzy we mnie uwierzyli i dali mi szansę, będę starał się ją wykorzystać w stu procentach. Wiele również zawdzięczam Wiśle Krakbet - gdyby nie trenerzy i koledzy, nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem.

Jeśli nie dostanę powołania do Krosna, to przerwy po pucharowym meczu w Głogowie jest troszkę dużo, ale zapewne będziemy w klubie trenować tak jak do tej pory. Czy wybierzemy się do Krosna w roli kibiców? Tego jeszcze nie wiem - wszystko wyjdzie "w praniu".

Mam nadzieję, że to nie będzie jednorazowy kontakt z reprezentacją i w przyszłości będę trenował tak ciężko żeby stać się etatowym reprezentantem, jak Bartek Nawrat, Paweł Budniak i inni.
Mikołaj Zastawnik
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS