Selekcjoner futsalowej reprezentacji Polski Andrzej Bianga powołał zawodników na towarzyski dwumecz z Anglią, który zaplanowano w połowie listopada. Ponownie mamy w składzie niespodzianki.
Nie ma silnych na grające u siebie Czerwone Smoki z Pniew. Drużyna Łukasza Frajtaga tym razem odprawiła z kwitkiem Clearex Chorzów, a mecz mógł się podobać licznie zgromadzonej publiczności.
Andrzej Bianga powołał zawodników na konsultacyjne zgrupowanie kadry w Jelczu-Laskowicach, które odbędzie się od 19 do 23 października. Są niespodzianki!
Krzysztof Elsner i Marcin Mikołajewicz byli głównymi aktorami widowiska, jakim uraczyli toruńskich kibiców podopieczni Klaudiusza Hirscha oraz Łukasza Frajtaga. Ten pierwszy zaliczył dwie asysty, wypracował także trzecie trafienie miejscowych. Z kolei "Miki" dwukrotnie pokonał Macieja Foltyna, raz asystując również Michałowi Suchockiemu.
Od porażki 2:5 z Czechami rozpoczął pracę z reprezentacją szkoleniowy duet Andrzej Bianga - Błażej Korczyński. Nasi południowi sąsiedzi zwyciężyli zasłużenie, będąc drużyną dojrzalszą, dokładniejszą, a przede wszystkim lepiej skoncentrowaną.
Andrzej Bianga, nowy selekcjoner reprezentacji Polski, powołał zawodników na tradycyjny Turniej Czterech Państw Grupy Wyszehradzkiej. Asystentem Biangi w kadrze będzie szkoleniowiec AZS UŚ Katowice Błażej Korczyński.
Przed nami największa futsalowa impreza w Polsce. Na początku sierpnia do Poznania zjedzie prawie 500 studentów, aby walczyć o tytuł Akademickiego Mistrza Europy w futsalu. W turnieju zagrają 3 polskie drużyny, wszystkie z Poznania. Uniwersytet Adama Mickiewicza wystawia drużyny do rywalizacji mężczyzn i kobiet, Uniwersytet Ekonomiczny reprezentować będą tylko futsaliści. Delegatem technicznym z ramienia Europejskiej Federacji Sportu Studenckiego jest nasz człowiek - Tomasz Aftański.
Daniel Krawczyk i Oleksandr Bondar kompletnie zdystansowali resztę stawki w plebiscycie Futsal Ekstraklasy na najlepszego zawodnika minionego sezonu. Cały deszcz nagród spadł na Wisłę Krakbet Kraków oraz rewelację rozgrywek - Red Dragons Pniewy.
Pniewska hala wybitnie nie leży zawodnikom Wisły Krakbet. Lider z Krakowa podchodził do niej już po raz trzeci w tym sezonie i po raz trzeci nie wywiózł zwycięstwa (w regulaminowym czasie). Szampany trzeba jeszcze schować do lodówki.