Portowcy przyjmują kolejny cios

Od sześciu meczów wicemistrz Polski nie był w stanie wygrać i w efekcie spadł na przedostatnie miejsce w tabeli. Niekorzystny trend miał odwrócić mecz z Czerwonymi Smokami z Pniew, które jako beniaminek i najmłodszy zespół w lidze, ciągle traktowane są z pobłażaniem. Wyszło zupełnie inaczej - Pogoń okopała się na dnie tabeli, a Red Dragons wskoczyli na czwarte miejsce.
Czytaj dalej...

Głową w rudzki mur

Nikt jeszcze w tym sezonie nie strzelił więcej niż 3 gole w Pniewach. Tym razem tyle trafień wystarczyło do pokonania świętujących jubileusz 10-lecia utworzenia Red Dragons. Gwiazda wygrała trzeci z czterech ostatnich meczów i - przynajmniej do niedzieli - opuściła strefę spadkową.
Czytaj dalej...

Smocza jaskinia zdobyta

W Pniewach padały już potęgi - Wisła Kraków czy Pogoń 04 Szczecin. Halę Red Dragons odczarowali zawodnicy Gatty Active Zduńska Wola, na czele z niezniszczalnym Danielem Krawczykiem.
Czytaj dalej...

Czerwony dywan, odmierzony krok... do I ligi

Pojedynek z Red Dragons Pniewy był dla futsalistów AZS UG ostatnim dzwonkiem. Zwycięstwo przedłużałoby szanse na utrzymanie Akademików, porażka stawiała ich w beznadziejnej wręcz sytuacji. Mimo wielu emocji i walki do samego końca jedyne, co udało się uzyskać gdańszczanom, to jeden punkt. Spotkanie zakończone remisem 3:3 trzymało jednak w napięciu do ostatnich sekund.
Czytaj dalej...

Kolejny medalista poległ w jaskini Smoków

Ostatnim meczem 8. Kolejki Futsal Ekstraklasy był pojedynek pomiędzy Red Dragons Pniewy a Pogonią Szczecin. Atmosfera w obu teamach była zgoła inna. Goście podbudowani ostatnimi wygranymi przyjechali do Pniew bardzo pewni swego. Natomiast gospodarze, po przegranych meczach poza swoją halą, chcieli pokazać, że ostatnie domowe zwycięstwo z Wisłą Krakbet Kraków to nie przypadek.
Czytaj dalej...

Zapowiedź 4. kolejki ekstraklasy - typuje Maciej Foltyn

Wreszcie wszystkie mecze odbędą się w komplecie w jeden weekend. Przed naszym ekspertem w tym tygodniu wyjątkowo ciężkie zadanie, bo w większości pojedynków ciężko jednoznacznie wskazać faworyta. Na jakie rozstrzygnięcia stawia pierwszy w tym sezonie ekstraklasy bramkarz z golem na koncie, a przy okazji autor efektownej "cieszynki"?
Czytaj dalej...

SZÓSTE PRZEWINIENIE

Trzecia kolejka Futsal Ekstraklasy stała pod znakiem niespodzianek, a do największych z nich zaliczyć można zwycięstwa beniaminków - Gwiazdy Ruda Śląska oraz Red Dragons Pniewy. Tylko zawodnicy Cleareksu Chorzów nie potrafili wykorzystać atutu własnego parkietu. W pozostałych spotkaniach gospodarze nie byli gościnni dla przeciwników, pewnie inkasując komplety punktów.

Pierwsze przewinienie - Clearex Chorzów 2:4 KGHM Euromaster Chrobry Głogów

Niesamowity początek sezonu odnotowuje zespół z Głogowa, który wraz z krakowską Wisłą współdzieli fotel lidera. W spotkaniu z Cleareksem ponownie z dobrej strony pokazał się Piotr Pietruszko, zdobywając już swoją czwartą bramkę w tym sezonie. Nie spodziewałem się, że futsaliści z Dolnego Śląska tak dobrze wejdą w ligowe rozgrywki. Widać w ich grze determinację oraz wolę walki, której niestety często brakuje ich przeciwnikom. Chorzowianie po zdobyciu drugiego trafienia ewidentnie przysnęli w obronie, co najlepiej obrazuje bramka Tomasza Urbaniaka, który głową skierował piłkę do siatki, bez jakiejkolwiek asekuracji obrońców. Na pochwałę zasługuje również skuteczność stałych fragmentów gry w wykonaniu podopiecznych Tomasza Trzandela. W tym meczu gospodarze przekonali się o tym aż trzykrotnie.

Drugie przewinienie - Red Dragons Pniewy 3:1 GAF Jasna Gliwice

Przyczajony tygrys, przebudzony smok! Pniewska publiczność była świadkiem znakomitego spotkania w wykonaniu gospodarzy, których akcje ofensywne wreszcie zaczęły przynosić pożądane efekty. Pierwsze bramki i od razu komplet punktów na pewno wpłynie pozytywnie na zawodników trenera Łukasza Frajtaga, którzy w następnej kolejce zmierzą się z katowickimi Akademikami. W tym spotkaniu chciałbym wyróżnić dwóch strzelców goli dla Czerwonych Smoków: Michała Ozorkiewicza oraz... bramkarza Macieja Foltyna. Z drugiej strony rzadko widzi się tak bezradny zespół z Gliwic, który traci punkty przez indywidualne błędy zawodników.

Trzecie przewinienie - Wisła Krakbet Kraków 8:3 AZS Uniwersytet Gdański

Mając w pamięci ostatnią potyczkę tych zespołów z poprzedniego sezonu, gdańszczanie przyjechali do Krakowa po najmniejszy wymiar kary. Wisła co prawda pozwoliła Akademikom wyjść na prowadzenie, jednak późniejszy okres gry, to totalna dominacja gospodarzy. Na parkiecie brylowali Douglas Alvaralhao Dos Santos wraz z Pawłem Budniakiem, którzy na swoje konta zapisali po trzy trafienia. Śmiało można stwierdzić, że Wiślacy w tym spotkaniu bawili się grą, szukając szansy na zdobycie gola w ekwilibrystyczny sposób. Uważam, że rozmiary porażki mogłyby być mniejsze, gdyby gracze z Gdańska do stolicy Małopolski, przyjechali w liczniejszym, niż dziewięcioosobowym składzie.

Czwarte przewinienie - Red Devils Chojnice 9:3 AZS UŚ Katowice

Przyjechaliśmy do Chojnic licząc na zdobycz punktową, jednak pierwsza połowa szybko zweryfikowała nasze plany. Zagraliśmy ospale, bez wiary w swoje umiejętności oraz jakiejkolwiek asekuracji. Brawa należą się dla zespołu gospodarzy, którzy rozegrali fenomenalne spotkanie, pokazując swojej publiczności jak piękny potrafi być futsal. Zawodnicy Red Devils mieli przysłowiowe "szybsze buty", wyglądali o wiele lepiej motorycznie i fizycznie. Na szczególne wyróżnienie zasługuje duet Iwanow - Charczenko, który porozumiewał się na boisku bez słów. Pierwszy z nich zdobył pięć bramek, co jest nie lada wyczynem oraz wielokrotnie wspomagał swoich kolegów z zespołu. Szukając pozytywów w naszej grze, można podkreślić kolejne trafienie Krzyśka Piskorza, który notuje dobry początek sezonu, wpisując się na listę strzelców w każdym rozegranym spotkaniu.

Piąte przewinienie - Gwiazda Ruda Śląska 4:3 Pogoń ’04 Szczecin

Poniedziałkowy mecz w Rudzie Śląskiej określiłbym jako niespodziankę tygodnia, gdyż Pogoń była moim zdaniem murowanym faworytem tej rywalizacji. Zgodnie z przewidywaniami Portowcy wyszli na prowadzenie, jednak później do głosu doszli gospodarze. Mocnym punktem zespołu był Aleksander Waszka, który już w Bielsku-Białej pokazał wachlarz swoich umiejętności. Gwiazda dobrze wyglądała w kontrataku, siejąc popłoch w obronie gości. Fenomenalnym uderzeniem popisał się Sławomir Pękala, którego trafienie śmiało może kandydować do bramki sezonu. Nowi rudzcy zawodnicy wnieśli dużo świeżości do zespołu, dobre zawody rozegrali Jacek Hewlik oraz Patryk Szachnitowski. W Pogoni ponownie zawiodła skuteczność, tym bardziej, że szczecinianie stworzyli sobie dużo dogodnych sytuacji podbramkowych.

Szóste przewinienie - Rekord Bielsko-Biała - Gatta Active Zduńska Wola

Starcie Mistrza Polski z popularnymi "Kocurami" zostało przełożone, związku z występem Rekordu w europejskich pucharach.

Piątka tygodnia:

Maciej Foltyn - Douglas Alvaralhao Dos Santos, Paweł Budniak, Wadim Iwanow, Sławomir Pękala.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS