Jesień w ekstraklasie: Orzeł jak Uber, reszta jak taksówki
- Dział: Ekstraklasa
Po słabym początku sezonu drugie kolejne zwycięstwo zanotował Piast Gliwice. Zespołowi Klaudiusza Hirscha do wygranej ponownie wystarczyły tylko trzy strzelone bramki - tym razem z kwitkiem odprawiony został chorzowski Clearex.
Cztery gole Mikołaja Zastawnika pozwoliły Cleareksowi na wygraną w najciekawiej zapowiadającym się pojedynku 8. kolejki ekstraklasy. Kolejną bramkę dorzucił Robert Świtoń, Acana Orzeł Jelcz-Laskowice odpowiedział tylko trafieniem Allysona Amantesa.
To był jeden z najbardziej chaotycznych pojedynków w tym sezonie. W sobotę kibice mogli zobaczyć w Szczecinie trzy drużyny - dwie Pogonie i jeden Clearex. Pierwsza Pogoń trzykrotnie prowadziła, ostatecznie remisując z chorzowianami pierwszą połowę 3:3. Ale na drugą część gry wyszła zupełnie inna Pogoń, która nie radziła sobie z zespołem Mirosława Miozgi. Clearex nie grał rewelacyjnie, ale na Portowców to wystarczyło.
Niecałe cztery miesiące temu, na zakończenie sezonu 2017/18 Red Dragons Pniewy przegrały we własnej hali z Cleareksem Chorzów 3:4. Teraz to chorzowianie typowani są do walki o medale, "Smoki" nie pozyskały żadnych nowych zawodników i nie nie wskazywało na to, że mecz tych drużyn na inaugurację nowego sezonu będzie miał zupełnie inny przebieg. Tymczasem pniewianie rozbili Clearex aż 6:0.