"Miki" rozstrzelał Rekord

Miał być pokaz gry byłego Mistrza Polski, a był teatr jednego aktora. Marcin Mikołajewicz zdominował telewizyjny mecz rozegrany na rozpoczęcie siódmej kolejki spotkań. Beniaminek Futsal Ekstraklasy pokonał nieznający jak dotąd porażki zespół Rekordu Bielsko-Biała 4:1, a były (?) reprezentant Polski był najjaśniejsza postacią swojego zespołu zdobywając wszystkie gole dla gospodarzy.
Czytaj dalej...

Pierwsze punkty beniaminka

Krzysztof Elsner i Marcin Mikołajewicz byli głównymi aktorami widowiska, jakim uraczyli toruńskich kibiców podopieczni Klaudiusza Hirscha oraz Łukasza Frajtaga. Ten pierwszy zaliczył dwie asysty, wypracował także trzecie trafienie miejscowych. Z kolei "Miki" dwukrotnie pokonał Macieja Foltyna, raz asystując również Michałowi Suchockiemu.
Czytaj dalej...

Bartosek lepszy w pojedynku byłych trenerów kadry

"Wymyślone na nowo" Czerwone Diabły z Chojnic w meczu z FC Toruń długo starały się udowodnić, że zmiany w składzie nie przyniosą zmiany gry drużyny, w porównaniu do poprzedniego sezonu. W drugiej połowie podopieczni Vlastimila Bartoska obudzili się jednak z letargu i zasłużenie pokonali dość bezbarwnego beniaminka.
Czytaj dalej...

Plebiscyt Futsal-Polska.pl - I liga grupa I

Król strzelców I grupy I ligi - Marcin Mikołajewicz z FC Toruń - wybrany został najlepszym zawodnikiem sezonu w plebiscycie Futsal-Polska.pl! Najlepszy młodzieżowiec to Rafał Szatkowski z Unisław Teamu, najlepszą publicznością może się natomiast pochwalić Constract Lubawa!
Czytaj dalej...

Na północnej linii frontu - podsumowanie Marka Siwika

  • Dział: I liga
Dwa tygodnie temu zakończyły się rozgrywki I Polskiej Ligi Futsalu gr. I. W północnej Polsce 10 drużyn przystąpiło do walki o awans do Futsal Ekstraklasy, Red Dragons Pniewy jako jedyny zespół opuścił ligę, bardzo pozytywnie - grając szczebel wyżej. Na parkietach pojawiły się dwie zupełnie nowe firmy - Unikat Osiek oraz AZS WSIiU Malwee Łódź, jeden były pierwszoligowiec MOKS Słoneczny Stok Białystok, a jedna drużyna rozpoczęła grę pod zmienionym szyldem - Vamos Gdańsk przeobraził się w Politechnikę Gdańską.
Czytaj dalej...

Dziennik kadrowicza: 4 marca - Rafał Krzyśka

Rafał KrzyśkaKolejny dzień zgrupowania tradycyjnie rozpoczął się od porannego treningu. Kolejna grupa zawodników miała testy sprawnościowe, natomiast później trenerzy skupiali się na taktyce. Bramkarze - jak przy każdym rannym treningu - zaczynali pół godziny wcześniej. Treningi specjalistyczne za pomocą piłek tenisowych czy balonów, jak zawsze rewelacyjne - z Kolą nie ma nudy i każda minuta treningu jest wykorzystana do maksimum. Drugi trening był poświęcony grze wewnętrznej, muszę przyznać, że takiego zaangażowania u wszystkich nie widziałem od dawna. Całe zgrupowanie aż iskrzyło na parkiecie, na pewno trenerzy mają ogromny ból głowy, słowo "odpuszczanie" na tym zgrupowaniu nie istniało.

Na obiedzie były życzenia imieninowe dla prezesa Kazimierza Grenia, zespół podarował upominek. Natomiast na kolacji prezes Janusz Szymura, podarował drobne upominki dla kadrowiczów i życzył awansu w Krośnie.

Co do wyboru, przed którym staje selekcjoner, to wydaje mi się, że szanse są równe. Jakie decyzje podejmie sztab - okaże się niebawem. Każdy liczy na wyjazd, było to widać zaangażowaniem na treningach. Na zgrupowaniu pierwszy raz widziałem bliżej Kamila Lasika i muszę przyznać, że wraz z Mikołajem Zastawnikiem będą w przyszłości decydować o sile reprezentacji. Oby takiej młodzieży jak najwięcej!

Podsumowując - atmosfera na zgrupowaniu zawsze jest fajna. Jest dużo śmiechu, a na parkiecie walka bez jakichkolwiek złośliwości.
Rafał Krzyśka
Czytaj dalej...

Estonia nie była chłopcem do bicia

Po pierwszych minutach mecz Polska - Estonia kibice przecierali oczy ze zdumienia, gdy na niespodziewane prowadzenie wyszli goście. Później wszystko wróciło do normy - biało-czerwoni ostatecznie zwyciężyli 6:1, w czym największa zasługa Pawła Budniaka - autora hat-tricka.
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS