Grać potrafimy. Szkoda, że tak późno

Gdy Michał Kubik w 4. minucie otworzył wynik, wszyscy uwierzyli w niemożliwe. Niestety - Włosi błyskawicznie odpowiedzieli, a potem sami wyszli na prowadzenie. Choć biało-czerwoni dwukrotnie wyrównywali, to w drugiej połowie nie dali rady mistrzom Europy.
Czytaj dalej...

Jest źle, ale nadzieja umiera ostatnia

Rozpatrując szanse Polski na awans na Mistrzostwa Europy koncentrowaliśmy się na walce o drugie miejsce w grupie. Wciąż jest to możliwe - "wystarczy" pokonać mistrzów Europy, ale najpierw Białoruś musi minimalnie wygrać z Finlandią. Czy inny wynik eliminuje nas z rywalizacji? Niekoniecznie, bo zapominamy o "lucky loserze", czyli jednej ekipie, która do barażów awansuje z trzeciego miejsca.
Czytaj dalej...

Bezproblemowa wygrana Włochów

Finowi wytrzymali w starciu z mistrzem Europy 25 minut. Przez cały mecz nie zagrozili bramce Stefano Mammarelli, ale przynajmniej solidnie trzymali się w obronie. Włosi grali konsekwentnie, w końcu bramki zaczęły im wpadać i nie wysilając się specjalnie wygrali pierwsze starcie turnieju w Krośnie.
Czytaj dalej...

Dziennik kadrowicza: 6 marca - Michał Kubik

Michał KubikKolejny dzień oczekuję - chyba jak każdy z chłopaków, którzy byli na zgrupowaniu w Bielsku - na decyzje trenera. U wszystkich można było zobaczyć duże zaangażowanie i chęć pokazania się trenerowi, więc poziom chłopaków był naprawdę wysoki. Widać, że każdy chce brać udział w tych eliminacjach. Przez te 5 dni nie próżnowaliśmy - do południa mieliśmy treningi taktyczne, wieczorem gry, w których można powiedzieć, że niejednokrotnie szły iskry. Mam nadzieję, że trener mi zaufa i znajdę się w tej "czternastce". Będzie to na pewno wyróżnienie, ale na tym nie chcę poprzestać. Mam nadzieję, że powiedzenie "do trzech razy sztuka" w przypadku tych eliminacji się sprawdzi i moje "mam nadzieję" trzecie eliminacje zakończą się sukcesem.

Nie wiem, czy dobrze zauważyłem, ale w składzie Włoch brakuje chyba tylko Saada Assisa, ale nawet bez niego kadra jest bardzo bardzo mocna. Wielu ciekawych zawodników i na pewno tacy futsaliści jak Gabriel Lima czy Fortino to prawdziwy "top". Ja jestem jednak dobrej myśli. W eliminacjach, które graliśmy kilka lat temu na Sycylii, kadra Włoch była podobna, a mecz nie był jednostronny i napędziliśmy trochę stracha przeciwnikom. Uważam jednak, ze żaden zawodnik kadry nie traktuje tego meczu jako przegranego, bo to jest futsal i wszystko może się zdarzyć. Po to się gra, ciężko trenuje, żeby wygrywać z najlepszymi. I głęboko wierzę w to, że tak się stanie.

Czekając na poniedziałek, po drodze są jeszcze mecze pucharu, w których mam nadzieję moja drużyna pokaże na co ja stać. Od poniedziałku - jeżeli decyzja będzie pozytywna - pozostaną tylko ostatnie szlify formy. Liczę, że turniej w Krośnie zjednoczy środowisko futsalowe i będziemy wszyscy cieszyć się sukcesu, jakim bedzie niewątpliwie awans - czego życzę wszystkim. Także: Fanie futsalu - 18-22 marca kibicuj naszym!
Michał Kubik
Czytaj dalej...

Rywale Polaków radzili sobie lepiej

Środek lutego to nie tylko dla biało-czerwonych czas ostatnich przygotowań i testmeczów przed eliminacjami do Mistrzostw Europy. Dwa spotkania z Węgrami rozegrali Finowie, Włosi sprawdzają, jak gra się w Serbii (u organizatora UEFA Futsal Euro 2016), Białoruś będzie zaś sparować za tydzień.
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS