Clearex Chorzów miał w tym sezonie na swój jubileusz walczyć o mistrzostwo Polski. Zamiast tego o mały włos nie spadł z ekstraklasy - do sensacyjnego wyrzucenia z ekstraklasy pięciokrotnych mistrzów Polski pretendentom z Białegostoku zabrakło jednej bramki!
Clearex Chorzów wykonał kolejny krok, by na swój jubileusz 20-lecia... spaść z ekstraklasy. Chorzowianie dotkliwie przegrali z Rekordem, już w pewnym momencie pierwszej połowy przegrywali 0:5. Rekordzistów zwycięstwo ucieszyło średnio, bo swój mecz wygrała także Pogoń 04 Szczecin, więc bielszczanie pozostali na trzecim miejscu w tabeli.
Niewykorzystane sytuacje z pierwszej połowy zemściły się na Cleareksie w drugiej części gry. FC Toruń zasłużenie w Chorzowie wygrał, w dużej mierze dzięki dobrej postawie Nicolae Neagu i niezłej skuteczności.
Nie ma silnych na grające u siebie Czerwone Smoki z Pniew. Drużyna Łukasza Frajtaga tym razem odprawiła z kwitkiem Clearex Chorzów, a mecz mógł się podobać licznie zgromadzonej publiczności.
Dobrą zapowiedzią sezonu był mecz kończący pierwsza kolejkę ekstraklasy. Najpierw prowadził Clearex, później Gatta, a następnie niemal do końca wydawało się, że obie ekipy podzielą się punktami. Piorunująca końcówka wicemistrza Polski dała jej jednak aż trzybramkowe zwycięstwo.